Wyszukiwanie

Archiwum

Kategorie

Wczesna wiosna

Kwietniowego spaceru część pierwsza – patrząc na to, co uwieczniłam, był to raczej początek miesiąca niż koniec. W kwietniu wszystko zmienia się jak w kalejdoskopie, a do tego możemy trafić zarówno na koniec zimy, początek wiosny lub niemal lato… Każdego dnia można wyjść z aparatem i wrócić z ciekawymi, zupełnie innymi zdjęciami niż te zrobione dzień wcześniej. Oto właśnie urok wiosny, jedynie jesień podczas zmiany koloru liści może jej dorównać. Jednak jesienią zawsze mamy poczucie końca, świat będzie już tylko bardziej szary i zimny, a teraz perspektywy są piękne, dosłownie i w przenośni. A więc – podziwiajmy:)

Czytaj dalej

Wiosna w parku

Kolejny post który planowałam opublikować wcześniej, bo już na początku marca, jednak choroba pokrzyżowała moje zamiary. Fiołki wonne pokazywałam już rok temu, nadal jest ich całkiem sporo na miejskich trawnikach, jednak chyba poprzednie wiosny były dla nich bardziej sprzyjające, ponieważ teraz widzę raczej rozrzucone kępki, a nie całe łany jaki jeszcze 3-4 lata temu. Ta dziwna roślina na dwóch środkowych zdjęciach to łuskiewnik różowy pokazujący swe niesamowite kwiatostany wczesną wiosną. Te rośliny spotkałam na nieużywanej działce niedaleko parku – z tego powodu mogłam fotografować je jedynie z odległości i do tego przez płot. Na końcu budzące się do życia i kwitnące wierzby oraz pierwszy nieśmiały kwiat mirabelki, który wysforował się o kilka dni przed swoich pobratymców.

Aparat: Nikon L100

EDIT: Napiszę również tutaj to, co pisałam wczoraj na drugim blogu – publikowanie zdjęć na zewnętrznej stronie wreszcie się na mnie zemściło, z dniem 7 maja fmix zamyka swe podwoje… Oznacza to, że wszystkie zdjęcia z wyjątkiem pierwszych, opublikowanych jako obrazek wyróżniający znikną. Na szczęście mam kopię każdego z postów, więc nie przepadną na amen. Na nieszczęście, oznacza to że muszę je wszystkie wgrać na serwer, przez co znów nie będę mieć czasu by coś nowego zrobić na blogu. Plusem jest za to trochę lepsza jakość zdjęć, no i pewność, że taka sytuacja nie powtórzy się w przyszłości.

Czytaj dalej

Kolejna przerwa w publikowaniu na blogu, tym razem jeszcze dłuższa niż poprzednie… Chyba muszę się przyzwyczaić, że kiedy zdrowie szwankuje, to dokumentnie, uniemożliwiając mi nawet pisanie na blogu. Nie mówiąc już nawet o wizytach na działce – chociaż w tym roku na szczęście wszystko jest trochę spóźnione. Po raz kolejny wracam więc z sieciowego niebytu, na razie tylko tutaj, bo na Truskawkową Działkę muszę mieć bieżący materiał by zacząć znów publikować. W najbliższym czasie pokażę tu posty które napisałam jeszcze przed nieobecnością, a więc chwilowo wrócimy do wczesnej wiosny, aby później przeskoczyć do takich dużo bardziej aktualnych widoków, jak te z dzisiejszych zdjęć. Na razie więc zostawiam trochę zieleni i błękitu i idę reanimować strony na facebooku…

Czytaj dalej
Close