Wyszukiwanie

Archiwum

Kategorie

Pełnia wiosny w środku zimy

Dzisiaj od różu tylko zaczynamy, a potem przechodzimy do innych barw. To był jeden z pierwszych spacerów z nowym aparatem i kolejne podejście do fotografowania rajskiej jabłoni. Niezbyt udane, bez teleobiektywu wspaniałe drzewo wyglądało jak wielka, różowa plama. Z tego powodu szybko przeszłam do bardziej „przyziemnych” obiektów – czerwone tulipany też nie do końca współpracowały, za to fiołki odmianowe były bardzo wdzięczne. Niestety, spotkałam je tylko ten jeden raz, znacznie częściej uwieczniałam ich fioletowych kuzynów.

Aparat: Nikon D5200, obiektyw Nikkor 18-55 mm

Czytaj dalej

Majówka w tym roku trafiła się wyjątkowo szara i ponura – prawie przez cały czas pada, a jak już nie pada, to niebo jest szczelnie zasłonięte grubą warstwą chmur. Ani promyczka, ani niebieskiego skrawka. Cofam się więc w czasie do wiosny, która była piękna i kolorowa, i pozostała taka chociaż na zdjęciach. Ujęcia może nie są mistrzowskie, to ciągle okres kiedy uczyłam się obsługiwać lustrzankę, ale kolor, kolor…! Tego nam w tej chwili brakuje.

Aparat: Nikon D5200

Czytaj dalej

Fotografowanie kwiatów zaczęłam przypadkiem, szukając dobrych „modeli” do ćwiczeń. Pierwsze były bukiety, najłatwiejsze w aranżacji, później zainteresowałam się roślinami w najbliższej okolicy. Te zdjęcia są właśnie z jednej z pierwszych wypraw, wszystkie zrobione na najbliższym skwerku – chwasty rosnące na trawniku oraz najpospolitsze czerwone tulipany posadzone na małej rabatce. Właśnie wtedy udało mi się pierwszy raz zrobić dobre zdjęcia tulipanów z których nadal jestem zadowolona.

Czytaj dalej

Tulipany były i są nadal tematem dla mnie trudnym. Dlaczego? Nie jestem do końca pewna – coś w ich płatkach, pewna woskowość, sposób, w jaki odbijają światło bardzo utrudnia, a czasem wręcz uniemożliwia zrobienie zdjęć. Stary aparat, bez możliwości manualnego ustawienia parametrów nie chciał łapać na nich ostrości, zaledwie dwukrotnie zrobiłam ostre i wyraźne zdjęcia tych kwiatów. Wszystkie pozostałe próby dawały efekt w postaci rozmytej plamy. Za to nauczyłam się jednej rzeczy: tulipany najlepiej fotografować w naturze, przy ładnej, słonecznej pogodzie. Każdy gatunek kwiatów reaguje na światło w indywidualny sposób, dużo zależy też od koloru – czerwone oraz ciemnoróżowe są najtrudniejsze do fotografowania, zaraz potem intensywnie fioletowe i żółte. Najlepiej robić im nieco ciemniejsze zdjęcia, wtedy wszystkie detale płatków są dobrze widoczne. Nauczona tym doświadczeniem, zwiedzam teraz okoliczne klomby szukając tego konkretnego gatunku, a bukiety z tulipanów pozostawiam na dzień kobiet:)

Czytaj dalej
Close