Wyszukiwanie

Archiwum

Kategorie

Czerwcowe chwasty

Ostatnio na blogu było zdecydowanie mniej letnich zdjęć chwastów – pojawił się jeden post, a przedtem i potem długo nic. Nadrabiam widokami z przełomu wiosny i lata, złapanymi na miejskim trawniku. O ile dobrze pamiętam, wszystkie ujęcia zrobiłam tuż pod blokiem w którym mieszkam. Dzień był bardzo słoneczny i ciepły, raczej już letni niż wiosenny. Zieleń traw i chwastów, jeszcze żywa, głęboka, nie wymęczona upałami. Skończył się okres najintensywniejszych kwitnień, ale nadal można było znaleźć coś ciekawego. Nie tylko zresztą kwiaty, czasem owady, a nawet dojrzewające nasiona traw, jak na ostatnim zdjęciu.

Aparat: Nikon L100

Czytaj dalej

Zimowe trawy

Dzisiaj ostatni na razie posty z zimowymi widokami. Wczoraj czytając długoterminową prognozę pogody coraz bardziej traciłam nadzieję na zrobienie porządnych zimowych zdjęć w tym roku. Możliwe, że czeka nas tylko kilka „epizodów” zimy, z utrzymującą się przez większą część czasu wysoką temperaturą. Wiosna może przyjść już w lutym, co jednocześnie cieszy i smuci, bo nie jest dobre dla przyrody… Uznałam więc, że widoki z samego końca zimy będą teraz jak najbardziej na miejscu.

Suche trawy i nagie gałęzie krzewów były ciekawym tematem, jednak miałam duży problem z odpowiednim jego ujęciem. Przeszkadzały budynki na skraju parku – w tym czasie ani nie miałam teleobiektywu, ani nie potrafiłam jeszcze tak wyregulować głębi ostrości, by pozbyć się zbędnych obiektów z tła. Wymusiło to takie, a nie inne ujęcia. Zaraz po zrobieniu nie byłam z nich szczególnie zadowolona, teraz jednak widzę, że nie są bardzo złe. Następnej zimy również sfotografowałam suche trawy w tym miejscu, mając już jednak teleobiektyw, zrobiłam zupełnie inne ujęcia. Prawdopodobnie wrócę tam też w tym roku, być może już w najbliższych dniach. Chcę uwiecznić to miejsce jeszcze przed przeprowadzką, kiedy mam do niego łatwy dostęp.

Aparat: Nikon D5200

Czytaj dalej

Zimowe trawy

Zimy odsłona kolejna. Dzisiejsze zdjęcia zostały zrobione chwilę później od tych z poprzedniego posta oraz nieco dalej, bliżej parku. Na poboczu, otoczone drzewami znalazły schronienie wysokie trawy. Suche źdźbła zmieniły się w małe arcydzieła, każde wykończone koronkową warstwą szadzi. Jeszcze dzień wcześniej stojące dumnie, teraz pochyliły ciężkie głowy. Nieco dalej, z drugiej strony ścieżki mieszanina niższych trawek, patyczków i różnych śmieci również dostała nową, piękną szatę. Szczególnie wyróżniał się rozgałęzionych patyczek stojący na sztorc, przypominający wyjątkowo dziwnego kształtu lizak. W czasie gdy robiłam te zdjęcia pogoda już zaczęła się zmieniać. Czyste błękitne dotąd niebo zasnuło się chmurami, zmieniając warunki oświetleniowe. Świat stał się bardziej szary, co jednak idealnie pasowało do beżowych traw. Prawdopodobnie również dzięki temu szronowe rzeźby przetrwały nieco dłużej.

Aparat: Nikon L100

Czytaj dalej
Close