Wyszukiwanie

Archiwum

Kategorie

W przeciwieństwie do forsycji, szafirki stały się dla mnie symbolem wiosny dopiero niedawno. Jako dziecko praktycznie ich nie widywałam, później trafiałam tylko na małe kępki. Dopiero 3 lata temu zobaczyłam jakie potrafią być piękne. Posadzone na cmentarzu cebulki bardzo szybko zaczęły się mnożyć, a do tego rośliny miały mnóstwo nasion… Efekty na zdjęciach poniżej. Na pojedyncze sztuki trafiałam też na Truskawkowej, kilka już wylądowało na rabatach, obok swoich mniej znanych krewnych, szafirków armeńskich. Wiem że pewnie szybko doczekam się całej armii, jednak nawet pomimo ich ekpansywności nie mogę nie lubić tych małych, cudnych zwiastunów wiosny.

Czytaj dalej

Majówka w tym roku trafiła się wyjątkowo szara i ponura – prawie przez cały czas pada, a jak już nie pada, to niebo jest szczelnie zasłonięte grubą warstwą chmur. Ani promyczka, ani niebieskiego skrawka. Cofam się więc w czasie do wiosny, która była piękna i kolorowa, i pozostała taka chociaż na zdjęciach. Ujęcia może nie są mistrzowskie, to ciągle okres kiedy uczyłam się obsługiwać lustrzankę, ale kolor, kolor…! Tego nam w tej chwili brakuje.

Aparat: Nikon D5200

Czytaj dalej

Te zdjęcia zrobiłam tego samego dnia co to z wczorajszego posta, w tym samym miejscu. Skarpa koło czyjegoś ogródka była porośnięta szczelnie różnymi roślinami, nie jestem pewna czy uciekinierami, czy posadzonymi celowo. Wszystkie kwiaty w chłodnych kolorach, błękitne, fioletowe, białe, co dodatkowo podkreśliła pogoda, miękkie światło pochmurnego dnia. Teraz, jesienią, coraz bardziej tęskno do takich widoków, kwiatów, świeżej zieloności. Pociesza mnie myśl że na wiosnę będę miała własny kawałek ziemi do obsiania i obsadzania, nasionka już czekają, kupione lub zebrane…

Czytaj dalej
Close