Wyszukiwanie

Archiwum

Kategorie

Kolorowe sumaki

Sumaki octowce w jesiennej odsłonie już kiedyś pokazywałam, zarówno tutaj, jak i na Truskawkowej Działce. Obok klonów to jedne z najpiękniejszych drzew jesienią, a na pewno najbardziej kolorowe. Niestety, ich chwała jest zawsze bardzo krótka, zaraz po najlżejszym przymrozku zrzucają wszystkie liście.

Dzisiejsze zdjęcia powstały rok temu, podczas bardzo pięknej, ale niestety pochmurnej jesieni. Sumaki przebiły się cudownie, więc mimo niesprzyjającej aury postanowiłam je uwiecznić. Podobnie jak w przypadku klonów rok wcześniej, zaraz po zrobieniu zdjęć zaczęło lać… Ot, taka nasza pogoda i moje szczęście.

Fotografowałam dwa dość spore drzewa, co w ich przypadku jest rzadkością. Sumaki zwykle nie osiągają dużych rozmiarów, przez płytki system korzeniowy i wysoko umieszczony środek ciężkości (duża korona) często się przewracają. Ten niedostatek nadrabiają ogromną żywotnością, nawet upadek często nie oznacza śmierci rośliny. Do tego produkują niesłychaną ilość odrostów korzeniowych, przez co szybko mogą stać się inwazyjne. Lepiej sprawdzają się w zieleni miejskiej niż w ogrodach, na często trawnikach łatwiej utrzymać je w ryzach. Mimo to nie wyobrażam sobie jesieni bez nich, i bez i cudownych kolorów…

Aparat Nikon D5200, obiektyw Tamron 70-300mm

Czytaj dalej

Ogród jesienny

Znów post w tonacjach brązowych, ale zdecydowanie bardziej ciepłych i słonecznych niż te za oknami. Zdjęcia zrobione na przełomie września i października w ogrodzie moich dziadków, w porze, kiedy jesień dopiero zaznacza swą obecność. Ogrodem nadal rządziła zieleń, chociaż już bardziej przygaszona i żółtawa, inne kolory były tylko dodatkami to tu, to tam. Mech na dachu szopy, chmiel, suchy nasiennik, listki sumaka i róży – fotografowałam takie właśnie plamki dobrze widoczne z daleka, dodatkowo podkreślone przez popołudniowe światło.

Aparat: Nikon L100

Czytaj dalej

Każdy zna to niewielkie, egzotycznie wyglądające drzewo, choć niekoniecznie z nazwy. Często sadzone wśród zieleni miejskiej, w ogrodzie może być prawdziwym utrapieniem, bowiem należy do gatunków ekspansywnych. Jednak urody odmówić mu nie można, szczególnie jesienią, kiedy na krótko przybiera ten niesamowicie jaskrawy odcień czerwieni. Nieco rzadziej liście mogą przebarwić się na pomarańczowo lub żółto,  zawsze jednak mają czyste, intensywne kolory. W tym roku jeszcze nie zaczęły, pozwoliły wyprzedzić się klonom, kiedy jednak spektakl się rozpocznie należy uwiecznić go jak najszybciej – pierwsza chłodniejsza noc zważy barwy i liście opadną, pozostawiając nagie gałęzie o niezwykłych kształtach.

Aparat: Nikon L100

Czytaj dalej
Close