Do sfotografowania rzepaku przymierzałam się już rok wcześniej, ale z jakiś powodów przegapiłam kwitnienie. W tamtym roku się udało, akurat zostało też obsiane pole nieco bliżej, tuż za parkiem. Właśnie wtedy udało mi się też sfotografować rośliny z bliska, następnym razem musiałam zadowolić się pejzażami. W tym roku z powodu braku czasu zrezygnowałam z sesji rzepakowych pól, za to mam nadzieję na fotografie dojrzewających zbóż – kilkakrotnie już przegapiłam ten najlepszy moment, zazwyczaj zjawiałam się za późno…

Aparat: Nikon L100