Wyszukiwanie

Archiwum

Kategorie

Rusałka pokrzywnik

Dobry motyl, to zajęty motyl – dobry do zdjęcia rzecz jasna, jak pisałam już wielokrotnie. Ten pokrzywnik był bardzo zajęty, mimochodem pięknie pozując w pewien wrześniowy, ciepły dzień. Wykonał pełen obrót na kwiatku mniszka mniejszym od niego, pokazując się ze wszystkich stron. Tak oto powstało jedno z pierwszych zdjęć motyli jakie kiedykolwiek zrobiłam.

Aparat: Nikon L100

Czytaj dalej

Powinnam doprecyzować tytuł: pierwsze zdjęcia wykonane lustrzanką. Stary aparat w pewnym momencie zaczął odmawiać posłuszeństwa, a i ciągłe kupowanie baterii przy takiej ilości zrobionych zdjęć nie było tanie. Zdecydowałam się na zakup Nikona D5200, którego używam do dzisiaj. Przez jakiś czas na blogu będą pojawiać się fotografie zrobione jednym albo drugim aparatem, zawsze będę więc pisać którego użyłam.

Pierwszy spacer z nowym aparatem wypadł akurat wiosną, o ile dobrze pamiętam w kwietniu. Mirabelki i forsycje kwitły już w najlepsze, ale przyroda nadal budziła się do życia, w wielu miejscach dominowały beże i szarości. Wypróbowywanie możliwości sprzętu ograniczało się do trybu w pełni automatycznego i pstrykania. Po przeczytaniu instrukcji miałam mętlik w głowie, wszystko myliłam:)

W tym roku koniecznie muszę wrócić do parku, jednak jeszcze nie teraz, jeszcze jest za wcześnie. Z każdym dniem drzewa i krzewy robią się zieleńsze, jednak na prawdziwą eksplozję kolorów musimy jeszcze trochę poczekać.

Czytaj dalej

Zdjęć cieplejszej pory ciąg dalszy – wrzesień i polowanie na motyle, pierwsze uwieńczone sukcesem. Polowanie z aparatem rzecz jasna, na którym nauczyłam się jednej podstawowej prawdy: dobry motyl, to zajęty motyl. Kiedy ta rusałka pokrzywnik posilała się z zapałem, bez przeszkód mogła fotografować, i to z każdej strony, bo owad wykonał piękny obrót. Najlepiej więc usiąść przy kwitnącej roślinie, takiej, jaka wabi owady zapylające, które chcemy fotografować i czekać, same do nas przyjdą.

Czytaj dalej
Close