Wyszukiwanie

Archiwum

Kategorie

Liście i listeczki

Już za kilka dni przyjdzie kalendarzowa zima, chociaż ta prawdziwa odwiedziła nas w tym roku już kilkakrotnie. Na pożegnanie jesieni daję Wam jeszcze trochę jej najpiękniejszych kolorów. Mapy jesieni mam już w niejednej wersji – w kropki, w piegi oraz w odsłonie letniej, zielonej, ale trochę żywych kolorów przyda się kiedy za oknem szaro. Tym razem wybrałam liście, które najbardziej przypominają mapy: widzimy na nich drogi, arterie komunikacyjne, wzgórza i doliny zaznaczone różnymi barwami… Na niektórych przeważa kolor żółty, inne są bardziej zielone, jeszcze inne wahają się między pomarańczem i czerwienią. Wszystkie łączy jedno: mimo często widocznych uszkodzeń pokazują doskonałość warsztatu Matki Natury.

Tak samo jak poprzednie zdjęcia z tej serii, dzisiejsze ujęcia pokazują w większości liście klonu. Podczas ich robienia przetestowałam kilka różnych gatunków, ten jednak okazał się najlepszym. Listki są na tyle duże i cienkie, by dobrze przepuszczać światło oraz pięknie ukazywać swą wewnętrzną strukturę. Jedynie w przypadku mapy lata wykorzystałam inną roślinę – wyłącznie dlatego, że liść znajdował się na drzewie bezpośrednio nade mną. Mapy jesieni musiałam natomiast trzymać przyciśnięte do okna jedną ręką, w drugiej mając aparat. Jak widać proces produkcji nie był zbyt łatwy, jednak jestem dość zadowolona z rezultatów. Jedynie zdjęcia bardzo ciemno wybarwionych liści się nie udały. Takie kolory powodowały powstanie wielkiej, czerwonej plamy, dlatego większość map jest w żółto-pomarańczowej kolorystyce.

Aparat: Nikon L100

Czytaj dalej

W tym roku liście przebarwiają się dużo szybciej niż w latach poprzednich, już pod koniec sierpnia pierwszy klon zaczął subtelnie zmieniać odcień – teraz jest cały brązowy i żółty, choć nie wszyscy sąsiedzi podążyli już jego śladem. Nadal czekam na prawdziwe jesienne plenery, bo pomimo tego, że spektakl już się rozpoczął, większość drzew jest nadal zielona. Mapy w piegi publikuję szybciej niż zamierzałam, ale jakoś tak pasują, wydają się właściwe właśnie teraz. Liście klonu mają szczególnie ciekawą kartografię, pełną kropek, plamek i linii w przeróżnych kolorach. Muszę koniecznie zrobić podobne ujęcia z liśćmi czereśni, są równie zachwycające, choć grubsze i nie da się fotografować ich pod światło.

Aparat: Nikon L100

Czytaj dalej

W kolejny szary, jesienny dzień, który kilka godzin temu zapowiadał się tak pięknie, czuję potrzebę koloru. Właśnie wróciłam ze spaceru, słońce i błękitne niebo zachęcały, by wyjść i napawać się pięknem przyrody. Niestety, w kilka minut niebo pociemniało, znowu zapowiada się na deszcz. Ciemno, smętnie, przejrzałam więc listę szkiców w poszukiwaniu postu z barwnymi zdjęciami. Znalazłam, ciąg dalszy zbliżeń liści, zdjęcia zrobione 3 lata temu. Zostawiam Wam tę odrobinę koloru chociaż na monitorze, i zabieram się za przeszukiwanie archiwum, muszę zrobić trochę jak najbarwniejszych postów na najbliższy czas…

Czytaj dalej

Wewnętrzna struktura liścia jest niesamowita – na pewno każdy przynajmniej raz w życiu oglądał liść pod światło, dziwiąc się lub zachwycając nad skomplikowanym układem naczyń przewodzących, tak podobnych do układu krwionośnego lub mapy. Jesienią te cudowne obrazy stają się jeszcze wyraźniejsze, bardziej kontrastowe i wielobarwne. Ale nim zmienią kolor robią się jaśniejsze i już wtedy przeobrażają się w „mapy”.

Czytaj dalej
Close