Wyszukiwanie

Archiwum

Kategorie

Już dawno na blogu nie było kota… Czas więc naprawić ten błąd🙂 A że kota mam tylko jednego, będzie ten sam, w nowej odsłonie. W dawnym mieszkaniu trudno było o dobre tło dla burej sierści, wzorzyste tapety, dywany, a nawet panele skutecznie się z nią zlewały. Udało się cyknąć kilka fot na jednokolorowej wersalce, a i to nie było łatwe fotografując pod słońce. Modelka również ma własne zdanie, czasem ucieka i wtedy z nici sesji…

Czytaj dalej

Ujęcia fotograficzne różne

Migawek część ostatnia – tym razem zdjęcia mniej więcej miejscowe, zaczynając od wspaniałej wiosennej tęczy widzianej z okna salonu. Większe lub mniejsze łuki pojawiają się dość regularnie, zazwyczaj tuż przed zachodem słońca, wiosną i jesienią. Ten pojawił się bardzo blisko wieży kościoła, jeszcze bliżej jest drugi, dużo słabszy. Dalej Kicia w kocyku, przez pewien czas lubiła sypiać tak opatulona:) Teraz woli całkiem zniknąć pod kocem, więc nie mam już szans na takie ujęcia. Na końcu staw, już nie oleśnicki. Zdjęcia z wycieczki, ale za nic nie umiem sobie przypomnieć gdzie zostały zrobione… 

Czytaj dalej

Kocie portrety

Już dawno kota na blogu nie było, a że w październiku akurat portretowałam Kicię, czas i tutaj pokazać starsze zdjęcia. Cała trudność w fotografowaniu kotki polega na wyborze tła. Zazwyczaj jest ono nieciekawe, zwłaszcza w miejscach gdzie ładne jest światło, co dobrze widać na trzecim ujęciu. Pstrokate kocyki czy parapet i ramy okienne też do najpiękniejszych nie należą, dlatego część zdjęć ostatecznie jest czarno-biała. Dzisiejsze są kolorowe, ciemnobrązowe meble nie wyglądały tak źle. Za jakiś czas czeka nas przeprowadzka, nowe mieszkanie pewnie stworzy inne warunki do fotografowania – wystarczy pomalować ściany na neutralny kolor, zamiast tapety i ładne tło gotowe;)

Czytaj dalej

Dawno nie pokazywałam kocich portretów… A w sumie nie tak dawno znów je robiłam, korzystając z okazji, że moja kotka wygrzewała się na słońcu. Dzisiaj przedstawiam drugą część tych najstarszych, robionych tego samego dnia, co zdjęcia z tego posta. Przypominając – kota najłatwiej fotografować, gdy odpoczywa. Zdjęcia będą dość statyczne, to fakt, ale zbliżenia najłatwiej tak robić. Można również od takich ujęć zacząć, a następnie przejść do bardziej dynamicznych, np. podczas zabawy. Oczywiście najlepszym modelem jest kot własny, choć i on lub ona nie zawsze ma ochotę pozować;)

Czytaj dalej

Dopiero zaczynając fotografowanie, szukałam wszystkiego, co byłoby dobrym materiałem do zdjęcia. Moja kotka, Kicia, okazała się dość dobrą modelką, zwłaszcza podczas wygrzewania się na słońcu. Siedziała wtedy spokojnie, nie uciekając przed aparatem i chętnie patrzyła w obiektyw. Nie miałam wpływu na tło, dlatego postanowiłam pokazać go jak najmniej, zadowalając się portretami. Wyszło dobrze, te zdjęcia nadal są jednymi z moich ulubionych. Zrobiłam ich sporo, część zmieniając podczas obróbki na czarno-białe, część pozostawiając w kolorze – widać wtedy niesamowity, ciemnożółty kolor oczu Kici.

Czytaj dalej
Close