Wyszukiwanie

Archiwum

Kategorie

O grudnikach, czyli kaktusach bożonarodzeniowych pisałam już kilkakrotnie – posiadam cztery rośliny, z których tylko tej z dzisiejszych zdjęć jeszcze nie pokazywałam. Opowiedziałam już historię białego i czerwonego, dodałam też trochę o samym gatunku i jego wymaganiach, napiszę więc tylko o tym konkretnym egzemplarzu.

Roślina z dzisiejszych ujęć to odmłodzony bardzo stary okaz, wyhodowany ze szczepki jeszcze w latach 80-tych. Kiedyś było ich kilka, pozostałe jednak się wykruszyły. Nie pamiętałam zbyt dokładnie jak kwitł, więc zaskoczeniem były dwubarwne, różowo-białe kwiaty. Spodziewałam się całych różowych, ale takie uważam nawet za ładniejsze:)

Ze szczepek pobranych z tej rośliny i czerwonego grudnika powstała czwarta roślina, kwitnąca na dwa kolory. Niestety, kwiaty w tym roku nie pojawiły się jednocześnie… Może za rok uda mi się uwiecznić ten ciekawy spektakl.

Aparat: Nikon L100

Czytaj dalej

Grudnik, inaczej Kaktus Bożonarodzeniowy

Już kwitnie w najlepsze, chociaż zaczął nieco później niż rok temu. Mimo że nazywany kaktusem bożonarodzeniowym dość rzadko dotrzymuje tego terminu. W zeszłym roku był raczej kaktusem na święto dziękczynienia, w tym – na święto niepodległości. Pąki i kwiaty pojawiają się „falami”, podobnie jak u hibiskusów. Jego krewni, biały i różowy jak na razie nie wykazują chęci do ozdobienia parapetów, ale jeszcze mają trochę czasu.

Historię tego konkretnego grudnika opisywałam już rok temu. Teraz dodam tylko, że roślina ma się dobrze, mimo że dokuczyły jej letnie upały. Mam nadzieję, że po przeprowadzce znajdę dla niej lepsze stanowisko. Grudniki zdecydowanie nie lubią ostrego słońca, są też wrażliwe na brak wody i za ciasną doniczkę. Po przesadzeniu szybko pięknieją i na jesień możemy spodziewać się takich widoków.

Aparat: Nikon L100

Czytaj dalej

Spektakl w środku zimy

Ciągle w temacie roślin doniczkowych – u niektórych już zaczęły spektakl, inne dopiero produkują pączki. Grudniki, bo to o nich mowa, zwane również Kaktusami Bożonarodzeniowymi niekoniecznie zakwitają na święta. Pączki mogą pojawić się już w październiku, zwłaszcza jeżeli latem wystawimy rośliny na zewnątrz. Kaktusik z dzisiejszych zdjęć miał już pączki gdy go kupiłam – malutka roślinka zdołała wykarmić tylko kilka, reszta uschła i opadła. Uwieczniłam pierwsze dwa kwiatki w świetle lampki biurowej, bo nawet w środku dnia było wyjątkowo ciemno. Od czasu tych zdjęć grudniczek jak go nazywam, urósł mniej więcej dwukrotnie i kwitnie regularnie, jesienią lub na początku zimy.

Czytaj dalej

Grudnik inaczej Kaktus Bożonarodzeniowy to jedna z najpopularniejszych roślin doniczkowych, która gości w naszych domach już od lat 50-tych. Możemy spotkać zarówno „odziedziczone”, kilkunastoletnie egzemplarze (zazwyczaj kwitnące na różowo lub czerwono) jak i nowinki z supermarketu, o dużo bardziej kolorowych kwiatach: żółtych, pomarańczowych czy dwukolorowych. Grudnik jest kaktusem leśnym, dlatego lubi rozproszone światło, regularne podlewanie i umiarkowane temperatury. Aby zakwitł bardziej obficie, można jesienią go trochę przechłodzić, np. postawić przy rozszczelnionym oknie. Chłód jest dla rośliny znakiem, by zaprzestać wzrostu – człony na końcach gałązek mają czas dojrzeć i wydać więcej pączków, często po 2-3 obok siebie.

Roślinę z tych zdjęć uratowałam w marcu zeszłego roku – sąsiadka już niosła ją na śmietnik. To bardzo duży i stary egzemplarz, zbyt duży, by zmieścił się na parapecie, więc zajmuje honorowe miejsce na komodzie przy oknie. Niedługo po przesadzeniu (nie miał doniczki) zakwitł… jednym kwiatkiem. Od tego czasu kwitnie regularnie jesienią, w tym roku dużo bardziej obficie niż w poprzednim.

Na zdjęciach jest właśnie ten pierwszy kwiatek, niemal dwukrotnie większy od normalnych. Fotografowałam go o zachodzie słońca, stąd ciepłe, ciemne kolory. Problemem przy fotografowaniu grudnikow jest to, że rośliny nie można przestawić, nawet przy lekkim dotyku może zrzucić kwiaty i pączki. W tym przypadku tłem była tapeta oraz wisząca szafka przy zdjęciach robionych od dołu.

Czytaj dalej
Close