Wyszukiwanie

Archiwum

Kategorie

Wiosennych widoków ciąg dalszy. Dzisiaj przenosimy się do innej wiosnę, ale to nadal kwietniowe zdjęcia. Powstały w przeciągu kilku dni – apogeum kwitnienia forsycji przypadło akurat na gorszą pogodę, mirabelki i fiołki wonne miały więcej szczęścia. Robiąc pierwsze fotografie z dzisiejszego posta nauczyłam się jednej ważnej rzeczy – zdjęcia „kropelkowe” robić po deszczu, albo lepiej zabezpieczyć aparat. Taka lekcja na przyszłość…

Mirabelki i fiołki niedługo pokażę w osobnych postach, teraz napiszę kilka słów o forsycji. Każdy ją zna, jest niezwykle popularnym krzewem w ogrodach i w zieleni miejskiej. Jej żółte kwiaty nieodmiennie kojarzą się wczesną wiosną, a jeśli terminy akurat się zgrają, również z Wielkanocą. Forsycja jest krzewem w łatwym w uprawie, nie lubi tylko długotrwałej suszy, jeśli jednak podlejemy ją w czasie letnich upałów da sobie radę praktycznie wszędzie. Warto wiedzieć że kwitnie tylko na pędach zeszłorocznych, więc zbyt mocno przecięta nie wyda wielu kwiatów. Do małych ogrodów warto zastanowić się nad odmianą miniaturową, której nie trzeba będzie tak często przycinać.

Czytaj dalej

Wiosna na żółto

Podobnie jak krokusy i przebiśniegi, kwitnące forsycje są dla mnie nieodłącznymi elementami wczesnej wiosny. Stanowią niejako zapowiedź, że już niedługo cały świat buchnie kolorami. Te krzewy były jednymi z pierwszych roślin jakie fotografowałam lustrzankę cyfrową. Dzisiejsze zdjęcia zostały zrobione w kolejnym roku, są to również zupełnie inne rośliny – tamte rosły sobie nie niepokojone nad brzegiem rzeczki, natomiast te są regularnie przycinane jako ozdoba osiedlowego skweru. Niestety przez zbyt mocne cięcie najczęściej bardzo słabo kwitły, tamten rok był wyjątkiem, niektóre rośliny bardzo się postarały. Forsycja kwitnie na młodych pędach, więc aby wiosną wyglądała pięknie nie należy jej mocno ciąć; mamy zawsze wybór, albo kwiaty, albo uformowany, mniejszy krzew.

Aparat: Nikon D5200

Czytaj dalej

Żółto i fioletowo

Kwietniowych widoków ciąg dalszy – nadal są to zdjęcia z początku miesiąca, więc takich obrazków na żywo już nie zobaczymy. Forsycje przekwitły, ziarnopłon wiosenny również, jedynie kwitnącą jasnotę możemy nadal spotkać. Ten pospolity chwast lubi wilgotną ziemię i kwitnie masowo wczesną wiosną, ale pojedyncze rośliny zdarzało mi się napotkać i późną jesienią. Jeżeli napotkamy go dużo w jednym miejscu widok jest niesamowity, istne morze fioletu. Roślina ta ma również odmiany ogrodowe, ozdobne nie tylko z kwiatów, ale i z liści. Ja jednak najbardziej lubię te małe dzikuski, bo to właśnie od nich zaczęłam przygodę z fotografowaniem chwastów.

Czytaj dalej

Tegoroczna majówka pod względem pogodowym zapowiada się wyjątkowo ciekawie – mamy słońce, deszcz i śnieg, zieloną wiosnę i białą zimę, przymrozki i miłe ciepło… Dodatkowo, majówka zaczyna się już w kwietniu, postanowiłam więc pożegnać ten miesiąc drugą porcją śnieżno-kwiatowych zdjęć. Mam nadzieję, że nie będziecie mieć takich widoków na żywo, tylko ładną, ciepłą pogodę. Miłego wypoczynku życzę:)

Czytaj dalej

…bo przeplata, trochę zimy, trochę lata. W tym roku tak nie jest, ale mogło być. Kwiecień lubi płatać figle, raz uraczy nas letnim upałem, innym razem sypnie śniegiem. Rok temu na pół dnia wiosna zamieniła się w zimę, kwiaty i pąki zostały przykryte białą pierzynką. Szybko złapałam za aparat i zrobiłam te nietypowe zdjęcia. Było zimno, jednak w temperaturze powyżej zera śnieg topniał szybko. Wieczorem po anomalii już nie było śladu, pozostały jedynie fotografie.

Czytaj dalej
Close