Wyszukiwanie

Archiwum

Kategorie

Ostatnio pokazywałam kwitnące mirabelki, dzisiaj pora na inne drzewka. Ogródki działkowe za parkiem miejskim biegną dwoma wąskimi alejkami pomiędzy polami uprawnymi, kilka z nich znajduje się też koło rzeki. W tym konkretnym roku przed jedną z alejek były uprawiane ziemniaki, za nią – rzepak. Akurat trafiłam na odpowiedni moment, drzewka owocowe już zaczynały przekwitać, natomiast rzepak był w pełni kwitnienia. Razem stworzyły bardzo uroczy obrazek, nawet stara beczka w tle ładnie pasuje do całości:)

Aparat: Nikon L100

Czytaj dalej

Tak jak pisałam tydzień temu, dzisiaj wracam na chwilę na blogi. Podczas ostatniej przerwy faktycznie nastąpiła poprawa stanu moich stawów, jednak niestety nie na tyle, bym mogła wrócić do regularnego pisania. Po uzgodnieniu z rodziną zdecydowałam, że w najbliższych tygodniach będę aktualizować blogi przynajmniej raz na tydzień z ich pomocą. Na razie mam przygotowane 2-3 posty na każdym blogu, więc będą one miały formę tak jak poprzednie. Później postaram się tworzyć dłuższe posty by wynagrodzić rzadsze publikowanie. W przyszłości nie będę już wracać do publikowania co drugi dzień, zmieni się też forma postów. Raz w tygodniu pojawią się posty przypominające te stare, ale z większą ilością zdjęć. Obok nich, również raz w tygodniu opublikuję różnego rodzaju artykuły, zarówno na temat „wiedzy technicznej” jak i moich własnych obserwacji lub ciekawostek. Postaram się by nie były one tak suche jak dotychczasowe posty o ogrodnictwie. Podsumowując: na blogach pojawi się więcej wiedzy, ładne obrazki będą jej ilustracją, a same zdjęcia będą stanowić osobną paczuszkę o bardziej skondensowanej formie.

Kwitnące mirabelki

Miałam zamiar pokazać je dużo wcześniej, jednak przerwa w blogowaniu pokrzyżowała moje plany – mimo wszystko są! Bo nie ma wiosny bez kwitnących mirabelek:) To chyba jedyne drzewa owocowe które widzi się masowo w miastach, zaczynają też swoje kwitnienie najwcześniej. Zawsze myślałam o nich jako o pannach młodych, a kiedy trafisz na duży egzemplarz to już pełen zachwyt. Do celów fotograficznych lepsze są jednak mniejsze drzewka, mające gałęzie nisko. Te mirabelki (trzy drzewka różnej wielkości) już przekwitały, mimo to prezentowały się pięknie. W przeciwieństwie do zdjęć które zrobiłam rok wcześniej, tym razem starałam się pokazać pojedyncze kwiaty, a nie całą białą masę drzewa. Portrety są zdecydowanie ciekawsze, bo każdy kwiatek jest nieco inny, różny jest też ich układ względem siebie, ułożenie gałązek, światło…

Aparat: Nikon D5200

Czytaj dalej

Już wspomnienie, bo drzewka owocowe ładną chwilę temu przekwitły, chociaż pora intensywnego kwitnienia roślin jeszcze się nie zakończyła. Kwitnąca grusza, a właściwie gruszeczka, bo to raczej drzewko niż drzewo było. Zdjęcia robione w bardzo pochmurny dzień, stąd raczej ciemna kolorystyka – zdecydowanie wolę fotografować kwiaty w słońcu, niesamowicie dodaje im to urody. Ale wtedy trzeba było robić z tym, co się miało, albo uwiecznić, albo pójść dalej.

Aparat: Nikon L100

Czytaj dalej

Kwitnące drzewa owocowe to czysta esencja wiosny – koloru, zapachu, kształtu i dźwięku. Czemu dźwięku? Bo setki owadów zapylających uwijających się wokół jednej mirabelki tworzy niezapomnianą pieśń, tak samo związaną z tą porą roku, jak biel kwiatów i młoda zieleń liści. Na kilka dni drzewka zamieniają się w panny młode w bieli lub morską pianę, gdy patrzymy na nie od dołu, na tle błękitu nieba. Każdy z osobna, i wszystkie razem, te kwiaty to coś, na co czekam cały rok – i co roku szukam nowych sposobów na fotografowanie ich. Dzisiejsze zdjęcia zrobiłam kilka dni po zdjęciach forsycji, to ciągle próba możliwości aparatu. Wyjątkiem jest pierwsze, zrobione rok wcześniej Nikonem L100. Pozostałe: Nikon D5200

Czytaj dalej
Close