Wyszukiwanie

Archiwum

Kategorie

Klony w wydaniu najpiękniejszym

Dzisiaj jeszcze trochę jesiennych zdjęć, chociaż zima zbliża się wielkimi krokami, przynajmniej ta kalendarzowa. Znów przenosimy się do 2016 roku, tym razem jednak do października. W przeciwieństwie do lata 2017, lato 2016 było bardzo suche i trwało aż do końca września. Efektem była dosłownie złota jesień – większość drzew przebarwiła się na żółto. Szczególnie piękne były klony, jedne z najbardziej kolorowych drzew jesienią.

Pierwsze cztery ujęcia to drzewo które zwykle przebarwia się w ten sposób. Tamtej jesieni jego liście nabrały szczególnie pięknego odcienia, dodatkowo podkreślonego przez słońce. Niestety, pogoda nie dopisywała, rozpogodziło się na jakieś pół godziny. Od razu złapałam za aparat i popędziłam robić zdjęcia, by jak najlepiej wykorzystać przerwę w wielodniowej szarówce. Już kiedy fotografowałam drugie drzewo pogoda zaczęła się psuć, jakiś kwadrans później znów padało.

Drugi klon w przeciwieństwie do pierwszego ma skłonność do przebarwienia się na pomarańczowo i czerwono. Rok później, po bardzo deszczowym lecie pokazał na co go stać, ale nawet wtedy był piękny. Nie do końca wiem, co powoduje taką różnicę – inna odmiana?  Stanowisko? Tego się nigdy nie dowiem, mogę tylko korzystać z efektów.

 Aparat: Nikon D5200, obiektyw Nikkor 18-55mm

Czytaj dalej

Zimowych widoków część ostatnia, a przynajmniej widoków z tego konkretnego dnia. Dzisiejsze zdjęcia zrobiłam wcześniej niż te z dwóch ostatnich postów, jeszcze przed zmianą pogody i warunków oświetleniowych. Podobnie jak cała okolica, gałęzie drzew rosnących na blokowisku pokryły się warstwą szronu, zmieniającą je w lodowe rzeźby. Klony, robinie, kasztanowiec i sumaki, wszystkie na chwilę stały się istotami z bajki. Obrazu dopełnia intensywnie niebieskie niebo, chodź już gdzieniegdzie widać było cienką na razie warstwę chmur. Szron równie pięknie prezentował się z daleka, jak i z bliska, co dobrze widać na pierwszym ujęciu.

Czy takie zjawisko powtórzy się w przyszłości? Któż to może wiedzieć… Mogę jedynie mieć nadzieję, chociaż w tej okolicy, gdzie zimy często są nawet bezśnieżne, jest to mało prawdopodobne. Znacznie częstszym zjawiskiem jest „zwykły” szron, dużo delikatniejszy i nie tak widowiskowy. Takie zjawisko fotografowałam zarówno rok temu, jak i w tym roku, razem z pierwszym śniegiem.

Aparat: Nikon L100

Czytaj dalej

Zimowa panorama

Noworocznie kontynuujemy zimowe widoki. Dzisiejsze ujęcia zostały zrobione jeszcze później niż zdjęcia z poprzedniego posta. Pierwsze 3 to widoki parku bardzo blisko miejsca, gdzie fotografowałam trawy. Kolejne, nieco rozmyte przez wiszący w powietrzu opar to stare drzewo rosnące po drugiej stronie szosy oraz nieistniejący już komin. Ten sam komin pokazywałam już z innej strony na ujęciach panoramy Oleśnicy. Jednocześnie jest to maksimum możliwości zoomu starego aparatu oraz ostatnie zdjęcie zrobione tego dnia. Natomiast ostatnie dzisiejsze ujęcie zrobiłam tuż po zdjęciach traw – mała pozostałość cieplejszej pory roku, wyraźnie rysująca się na śniegu.

Aparat: Nikon L100

Czytaj dalej

Klon w wydaniu jesiennym

Już zmieniają kolory, również drzewo widoczne na zdjęciach, chociaż w tym roku są bardziej czerwone niż żółte. Prawdopodobnie powodem jest deszczowe, chłodne lato – ideałem byłaby teraz słoneczna, ciepła jesień, na razie niestety, tylko w snach… Ciągle czekam na prawdziwą feerię barw, bo choć pierwsze liście zmieniły kolor szybko, teraz przemiana zwolniła, jakby wstydząc się wcześniejszego pośpiechu. Oglądam więc jesień z lat poprzednich i patrzę na drzewa w porannej mgle, ciągle zielone, chociaż już zmęczoną, ciemną zielenią schyłku lata.

Aparat: Nikon L100

Czytaj dalej
Close