Majówka w tym roku trafiła się wyjątkowo szara i ponura – prawie przez cały czas pada, a jak już nie pada, to niebo jest szczelnie zasłonięte grubą warstwą chmur. Ani promyczka, ani niebieskiego skrawka. Cofam się więc w czasie do wiosny, która była piękna i kolorowa, i pozostała taka chociaż na zdjęciach. Ujęcia może nie są mistrzowskie, to ciągle okres kiedy uczyłam się obsługiwać lustrzankę, ale kolor, kolor…! Tego nam w tej chwili brakuje.

Aparat: Nikon D5200