Wyszukiwanie

Archiwum

Kategorie

Żółta astromeria

Ostatnia na razie sesja astromerii, w przeciwieństwie do dwóch poprzednich odbyła się innego dnia, z innymi kwiatami. Żółte astromerie były częścią bukietu, razem z m.in. białym goździkiem. O ile dobrze pamiętam, w bukiecie były również różowe i pomarańczowe goździki, jednak ich zdjęcia nie wyszły zbyt dobrze. Wiosną zeszłego roku kupiłam bukiet różowych astromerii, ale kwiaty z jakiegoś powodu się nie rozwinęły. Raczej wątpię, czy w najbliższym czasie będę próbować kolejnej sesji tych kwiatów. Prędzej skupię się na roślinach ogrodowych, które można kupić na bazarze – niestety astromerie są dostępne jedynie w kwiaciarniach i w supermarketach. Do takich sklepowych bukietów często zniechęca mnie fakt, że są nieświeże lub pąki w ogóle się nie rozwijają. Z bazarowymi roślinami nigdy nie miałam takich problemów.

Aparat: Nikon L100

Czytaj dalej

Brązowe astromerie

Kolejny post w brązowej kolorystyce, tym razem jednak kwiatowy, druga część zdjęć z sesji astromerii. Tak się akurat złożyło, że część pierwszą również publikowałam jesienią, trochę ponad rok temu. Napisałam wtedy co nieco na temat zdjęć, jedyne co się zmieniło to fakt, że udało mi się zrobić kolejną astromeriową sesję. Pojawi się ona w części kolejnej, mam też nadzieję na powstanie następnych, o ile dopisze szczęście i znajdę kwiaty w innych kolorach np. białe czy różowe.

Aparat: Nikon L100

Czytaj dalej

Za oknami jesień, więc kwiaty też wybrałam w kolorach jesiennych. Astromerie kojarzą mi się nieodmiennie z kwiaciarnią, chociaż dopiero niedawno wróciły do łask po wielu latach niepopularności. I dobrze, to bardzo piękne, wyraziste kwiaty, zachwycające wieloma kolorami i pięknym wzorkiem na każdym płatku. Lubię je jako jedyny element, chociaż dobrze wyglądają i w połączeniu z innymi roślinami. O samych zdjęciach mogę powiedzieć niewiele, nie pamiętam nawet za dobrze kiedy je zrobiłam. Dwa-trzy lata temu? Prawdopodobnie latem lub wczesną jesienią, wtedy najłatwiej o takie światło. W planach od dawna mam kolejną astromeriową sesję, jak na razie jednak do niej nie doszło – a patrząc na obecną pogodę takie plany chyba muszę odłożyć aż do wiosny przyszłego roku…

Czytaj dalej
Close