Wyszukiwanie

Archiwum

Kategorie

Delikatne piękno w środku zimy

Podobnie jak mieczyki, hippestra pokazywałam już niejeden raz, zarówno to konkretne, jak i jego kuzynów, czerwonego i różowego. Pisałam też trochę o samych roślinach i ich wymaganiach, na wypadek gdyby ktoś zapragnął mieć takie cudo u siebie. Zwartnice są dla mnie szczególne, właśnie od nich zaczęła się przygoda z fotografowaniem kwiatów.

Aparat: Nikon D5200, obiektyw Nikkor 18-55 mm

Czytaj dalej

Kwiaty zmienne są

Różowe hipeastrum było tylko lekko różowe, i to wyłącznie podczas pierwszego kwitnienia. Później nabrało niezbyt intensywnej, czerwono-pomarańczowej barwy. Jest to dość stara, intensywnie rozmnażające się odmiana. Dwa lata temu dostałam od sąsiadki dziewięć młodych cebulek. Pierwsza z nich zakwitła rok temu i właśnie to kwitnienie jest na dzisiejszych zdjęciach. To bardzo wdzięczna odmiana, chętnie kwitnie i jeszcze chętniej się mnoży – już doczekałam się kilku maleńkich cebulek przybyszowych. Cała hałastra zajmuje cztery doniczki razem z białym krewnym i cebulą NN która jak dotąd nie zakwitła.

Aparat: Nikon D5200, obiektyw Nikkon 18-55 mm

Czytaj dalej

W świątecznym nastroju

Czerwone hipeastrum, szerzej znane pod nazwą amarylis, już pokazywałam, nawet dwukrotnie. Pisałam zarówno o zdjęciach, jak i o samej roślinie, więc nie będę dzisiaj się powtarzać. A skąd „w świątecznym nastroju”? Hippeastra często kwitną już w grudniu, obok gwiazdy betlejemskiej, grudników i storczyków to dla mnie jedne z najbardziej „zimowych” kwiatów. No i kolor oczywiście, w sam raz na nadchodzący sezon:)

Aparat: Nikon L100

Czytaj dalej

Zimowa piękność

Ostatnia część pierwszej sesji białego hippeastrum. W tym roku roślina na razie nie zapowiada kwitnienia które zwykle następowało w styczniu-lutym. Trochę jej się rozregulował zegar biologiczny o czym pisałam w poprzedniej części. Mimo to cebula ma się dobrze, jeśli chce odpocząć nie mam jej tego za złe. Niedługo pokażę zeszłoroczne kwiaty które fotografowałam już inaczej niż te. Nadal mam też sporo zdjęć jej czerwonego kuzyna, no i oczywiście czekam na kwiaty całej czeredy tych małych cebulek-niespodzianek. O samej roślinie więcej pisałam w części pierwszej i drugiej, dzisiaj nie będę się powtarzać, zapraszam do oglądania.

Aparat: Nikon L100

Czytaj dalej

Czas na trochę koloru, żeby nie było zbyt monotonnie. Zarówno storczyka, jak i hippeastrum pokazywałam już osobno, tak się akurat złożyło, że kwitły razem, więc uwieczniłam je na jednym zdjęciu. Amarylisa już niestety nie ma, orchidea jest, ma się dobrze, chociaż akurat odpoczywa. Na zdjęciach jest jej „sklepowe” kwitnienie, od tego czasu wypuściła pęd chyba ze trzy razy. Na kolejny przyjdzie dłużej poczekać, bo niedawno musiała zmienić domek na większy i nadal się po przeprowadzce regeneruje.

Aparat: Nikon L100

Czytaj dalej
Close