Wyszukiwanie

Archiwum

Kategorie

Zdjęcia zrobione tego samego dnia co poprzednie i tak samo jak w przypadku pigwowca, nie wiedziałam co to za roślina. Krzew ten jest większy, ma cienkie, sztywne gałązki, które wtedy obsypane były żółtymi pomponami kwiatów. To złotlin japoński lub raczej jakaś jego odmiana, bo kwiaty mają białe smugi na niektórych płatkach. Zachmurzone niebo tym razem dało ciekawy efekt, światło jest mocno rozproszone, miękkie, tło wydaje się niemal czarne. Filtrem dodatkowo wydobyłam żółty oraz ujednoliciłam tonację kolorystyczną zdjęć, aby bardziej wydobyć kwiaty z tła.

Czytaj dalej

Żywe kolory liści to nie tylko domena jesieni, nawet wiosną niektóre rośliny potrafią zaskakiwać czerwienią lub żółcią. Berberysy są pospolite w naszych miastach, te nieduże, kolczaste krzewy można zarówno formować w żywopłoty, jak i pozwalać im rosnąć swobodnie, wtedy tworzą długie, opadające pędy. Ich liście opadają na zimę, ale na gałązkach pozostają małe, czerwone owoce, zdobiąc krzewy aż do wiosny. Te rośliny sfotografowałam wczesną wiosną, kiedy ich listki nadal mają żywe, nasycone barwy. Świeżą zielenią pyszni się również trzmielina, młodziutka, ale już poobgryzana przez jakiegoś amatora wiosennych listków. Ta niska, szybko rosnąca krzewinka jest niemal równie popularna jak berberys, wiosną w żywej biało-zielonej lub kremowo-zielonej kolorystyce, jesienią wybarwia się na różowo. Oba krzewy fotografowałam na miejskim klombie, kiedy docierało do nich poranne słońce. Kwiecień i maj to najlepsza pora na fotografowanie zielonych roślin, ich kolor jest wtedy tak intensywny, że może wydawać się nieprawdziwy. Później rośliny ciemnieją i nie uzyskamy już tak wspaniałych efektów.

Czytaj dalej

Czasem warto bliżej się przyjrzeć temu, co jak nam się wydaje, bardzo dobrze znamy. Nie trzeba szukać daleko, zwłaszcza żywe organizmy potrafią zaskoczyć. Kwiat magnolii pokazuje interesującą fakturę i jeszcze ciekawsze wnętrze, mniszek zaczyna przypominać małe, włochate słońce, a niepozorne iglice pokazują zaskakujące detale. Te zdjęcia stanowią szczyt możliwości mojego starego aparatu jeśli chodzi o zbliżenia, a co jeszcze można by zobaczyć, gdyby powiększyć bardziej…? Podczas postprodukcji dodałam filtry które nieco ociepliły kolory i ujednoliciły tonację, przez co można lepiej skupić się na szczegółach, a o to chodzi w makrofotografii:

Czytaj dalej

Jeden z bardziej pospolitych chwastów w moich okolicach, co roku wiosną pojawia się w ogromnych ilościach w co bardziej wilgotnych miejscach. Tworzy wielkie, fioletowe łaty widoczne już z daleka, jej kwiaty szczególnie uwielbiają trzmiele. Bardzo urodziwa roślina, ma również odmiany ogrodowe o pstrokatych liściach. Te zdjęcia były jednymi z moich pierwszych „plenerów” – choć może to szumnie powiedziane, pobliska łączka i trawnik dookoła bloku to jeszcze nie plener. Tak czy inaczej, zaczęłam szukać kwiatów innych niż ogrodowe, a dzikie rośliny, zwłaszcza z bliska są niesłychanie fascynujące i urodziwe. Często takie maleństwa nie ustępują urodą temu, co hodujemy w ogródkach, po prostu różnią się rozmiarem. Warto poświęcić im chwilę i docenić, bo czy nie są piękne?

Czytaj dalej

Kolejny z ulubionych wiosennych widoków, kwitnące drzewka owocowe. Jako pierwsze zaczynają mirabelki, ubierając się w tysiące delikatnych, białych kwiatów i oszałamiający słodki zapach. Wczesna pora kwitnienia sprawia, że przyciągają wszystkie okoliczne owady zapylające, drzewka zaczynają więc bzyczeć już z daleka, dodając wrażenia słuchowe do wzrokowych i węchowych. W słoneczne dni takie jak ten są niesamowitym spektaklem świateł i cieni z bliska, a z daleka przypominają panny młode idące do ślubu. Drzewko z tych zdjęć było malutkie, ukryte pod innymi, wyższymi roślinami. Jako mistrz drugiego planu załapała się forsycja, widoczna pod postacią żółtych błysków w tle. O tej porze roku nawet skwerek na blokowisku może być piękny:)

Czytaj dalej
Close