Wyszukiwanie

Archiwum

Kategorie

Zwiastuny wiosny

Ten post miał pojawić się na blogu już pod koniec lutego, jak sugeruje tytuł, ale przez poślizg związany najpierw z przeprowadzką, a potem z chorobą publikuję go dopiero teraz. Przebiśniegi są już tylko wspomnieniem, podobnie jak ranniki i inne wczesnowiosenne kwiaty. Te pierwsze wiosenne kwiaty, często niepozorne, zawsze cieszą najbardziej, są długo wyczekiwane i witane z radością. Gdyby kwitły o innej porze łatwo byłoby je przeoczyć, a teraz skupiają na sobie całą uwagę. Podobnie ranniki, często pojawiające się razem z przebiśniegami, malutkie słoneczka w morzu szarości. A na koniec pąk magnolii, może nie zachwycający kolorem, ale obiecujący tak wiele w nieco późniejszym terminie…

Aparat: Nikon D5200

Czytaj dalej

Kolejna przerwa w publikowaniu na blogu, tym razem jeszcze dłuższa niż poprzednie… Chyba muszę się przyzwyczaić, że kiedy zdrowie szwankuje, to dokumentnie, uniemożliwiając mi nawet pisanie na blogu. Nie mówiąc już nawet o wizytach na działce – chociaż w tym roku na szczęście wszystko jest trochę spóźnione. Po raz kolejny wracam więc z sieciowego niebytu, na razie tylko tutaj, bo na Truskawkową Działkę muszę mieć bieżący materiał by zacząć znów publikować. W najbliższym czasie pokażę tu posty które napisałam jeszcze przed nieobecnością, a więc chwilowo wrócimy do wczesnej wiosny, aby później przeskoczyć do takich dużo bardziej aktualnych widoków, jak te z dzisiejszych zdjęć. Na razie więc zostawiam trochę zieleni i błękitu i idę reanimować strony na facebooku…

Czytaj dalej

Zmiana pogody zapowiadająca kolejną porę roku nastraja mnie zdecydowanie melancholijnie… Ale to dobra melancholia, bez smutku, za to z cierpliwym wyczekiwaniem na kolorowy spektakl. W ogrodach letnie kwitnienia mieszają się z jesiennymi, zieleń przygasła, trawy pożółkły, ale zmiany kolorów drzew i krzewów jeszcze nie widać. Dlatego czekam z publikacją zdjęć przedstawiających czerwone i żółte liście, a sięgam po inne, bardziej pasujące nastrojem, choć niekoniecznie porą roku. Ten nieduży skalniak fotografowałam wiosną, w kwietniu, kilka lat temu. Rojniki i rozchodniki zdążyły się już pięknie wybarwić i cudownie kontrastowały ze sobą różnorodnymi kształtami. Szkoda, że było ich tak niewiele, zaledwie kilka roślin, ale z bliska widać cały ich urok.

Aparat: Nikon L100

Czytaj dalej

Jest ich na trawnikach trochę mniej niż wiosną, ale całkiem nie zniknęły. Większość po prostu przekwitła, zbiera siły na kolejną rundę. A wtedy znów rozświetlą trawnik małymi, białymi łebkami, nieraz nawet w środku zimy, podczas krótkotrwałej odwilży.

Aparat: Nikon L100

Close