Wyszukiwanie

Archiwum

Kategorie

Podobnie jak w przypadku całkiem wielu roślin, długo nie wiedziałam co to za krzewy. Dopiero po opublikowaniu zdjęć na forum ogrodniczym dopasowałam nazwę do rośliny – tawuła. Tę bardzo popularną roślinę widujemy często w parkach, na skwerach i w ogrodach, przez cały sezon jest intensywnie zielonym krzewem, kwitnie na biało lub różowo. Jest ponad 80 odmian tawuły, niektóre mają ozdobne, kolorowe liście, inne piękny pokrój lub kwiaty jak morska piana. Urodę tych z dzisiejszych zdjęć doceniły również małe robaczki, jeden z nich nawet zechciał mi zapozować:)

Czytaj dalej

Żółto i fioletowo

Kwietniowych widoków ciąg dalszy – nadal są to zdjęcia z początku miesiąca, więc takich obrazków na żywo już nie zobaczymy. Forsycje przekwitły, ziarnopłon wiosenny również, jedynie kwitnącą jasnotę możemy nadal spotkać. Ten pospolity chwast lubi wilgotną ziemię i kwitnie masowo wczesną wiosną, ale pojedyncze rośliny zdarzało mi się napotkać i późną jesienią. Jeżeli napotkamy go dużo w jednym miejscu widok jest niesamowity, istne morze fioletu. Roślina ta ma również odmiany ogrodowe, ozdobne nie tylko z kwiatów, ale i z liści. Ja jednak najbardziej lubię te małe dzikuski, bo to właśnie od nich zaczęłam przygodę z fotografowaniem chwastów.

Czytaj dalej

Wczesna wiosna

Kwietniowego spaceru część pierwsza – patrząc na to, co uwieczniłam, był to raczej początek miesiąca niż koniec. W kwietniu wszystko zmienia się jak w kalejdoskopie, a do tego możemy trafić zarówno na koniec zimy, początek wiosny lub niemal lato… Każdego dnia można wyjść z aparatem i wrócić z ciekawymi, zupełnie innymi zdjęciami niż te zrobione dzień wcześniej. Oto właśnie urok wiosny, jedynie jesień podczas zmiany koloru liści może jej dorównać. Jednak jesienią zawsze mamy poczucie końca, świat będzie już tylko bardziej szary i zimny, a teraz perspektywy są piękne, dosłownie i w przenośni. A więc – podziwiajmy:)

Czytaj dalej

Pierwsze fotografie owadów

Pierwszej wiosny po kupieniu nowego aparatu postanowiłam spróbować fotografowania owadów – starym aparatem udało mi się zrobić kilka ujęć motyli jesienią, ale niestety był on za wolny, nawet pszczoły zazwyczaj uciekały nim zdążyłam zrobić zdjęcie. W teorii z lustrzanką nie powinnam mieć takich problemów, ale właśnie, tylko w teorii. Zabrakło mi umiejętności, bo nawet niepłochliwe pszczoły należy fotografować w trybie manualnym, wiedzy i odpowiedniego obiektywu. Prawdziwe makro to to nie jest, również późniejsze próby można określić raczej jako „fotografia owadów” ale były one już zdecydowanie bardziej udane. Z tamtej sesji obronną ręką (czytaj: odpowiednio ostre) wyszło tylko kilka ujęć, jednak muszę przyznać, że np. pierwsze nadal mi się podoba. Z całego doświadczenia wyszłam jednakowo zadowolona i sfrustrowana, ale też bogatsza o odrobinę wiedzy i nowe doświadczenie.

Aparat: Nikon D5200

Czytaj dalej

Po raz kolejny, ponieważ krokusy już na blogu pokazywałam, jednak w innej odsłonie niż ta dzisiejsza. Tamte zdjęcia robiłam telefonem komórkowym, natomiast dzisiejsze już lustrzanką cyfrową i teleobiektywem. Różnica jest od razu dostrzegalna: po pierwsze, starałam się zmienić punkt widzenia fotografując kwiaty raczej z boku, a nie z góry. Drugą zauważalną różnicą jest dużo mniejsza głębia ostrości, co jest zasługą długiego obiektywu. Te zdjęcia są jednymi z pierwszych jakie zrobiłam używając tego obiektywu, dopiero testowałam jego możliwości. W tym roku nie udało mi się sfotografować krokusów, mam nadzieję nadrobić to w kolejnym – są one tematem może często powtarzanym, ale bardzo trudno im się oprzeć, po zimie każda kropla koloru jest na wagę złota. Zawsze jednak można spróbować fotografowania w inny sposób, np. późnym popołudniem, inne światło powinno dać zupełnie nowy efekt.

Aparat: Nikon D5200

Czytaj dalej
Close