Wyszukiwanie

Archiwum

Kategorie

Stara, drewniana szopa, stary zamek, stara kłódka, stare zawiasy… Warstwy farby na rdzewiejącym metalu zdają się być warstwami lat, najpierw nakładanymi przez ludzi, teraz pokazywanymi przez Czas. Nie widzę w nich smutku, tylko piękne kolory i jeszcze piękniejsze faktury, podkreślone dodatkowo przez popołudniowe, jesienne słońce. Fotografie zrobione w październiku, ale bardziej kojarzą się z listopadem, prawdopodobnie przez dominujące szarości i brązy. O ile w ogóle możemy myśleć o konkretnym miesiącu, bo te zdjęcia mówią zarówno o bez-czasie, jak i o czasu nieustannym upływie.

Czytaj dalej

Woda nalana do szklanki stworzyła zupełnie nowy, niebieski świat – zwykła woda, nawet nie gazowana, tylko szklanka trochę inna, intensywnie błękitna i o powyginanych fantazyjnie ściankach. Tak powstały bąbelki, refleksy i załamania światła, przedziwne obrazy w odrobinie płynu i szkła.

Aparat: Nikon D5200

Dzisiaj abstrakcja po raz drugi – część pierwszą możecie zobaczyć tutaj. O ile tamte zdjęcia powstały z przypadku, dzisiejsze były jak najbardziej celowe. Mokra ulica wieczorem, oświetlona przez lampy i sznur samochodów oraz poruszenie aparatu – w rezultacie dostajemy taki właśnie efekt.

Aparat: Nikon L100

Czytaj dalej

Lato się kończy – chociaż tego kalendarzowego jeszcze trochę nam zostało, wrzesień to dla mnie miesiąc już jesienny, z chłodnymi porankami i zdecydowanie niżej wiszącym słońcem. Zmianę przyjmuję ze spokojem, mam tylko ogromną nadzieję, że tegoroczna jesień nie będzie przypominać poprzedniej, najpierw suchej i upalnej, później deszczowej i pochmurnej. Ani skwar, ani lejąca się ciągle z nieba woda nie sprzyjają fotografii i pracom na działce, a tyle jeszcze chciałabym zrobić przed zimą! Mogę trzymać tylko mocno zaciśnięte kciuki, ale muszę wszystkie plany odłożyć na kilka dni, złapałam jakieś choróbsko i nie ma mowy o działkowaniu…

Aparat: Nikon L100

Czytaj dalej

Z bardzo bliska, pamiątka z wycieczki, lecz nie moja, mojej mamy. Miedziany krążek przymocowany do większego, drewnianego, z grubym sznurkiem u góry, dzięki czemu całość można powiesić. Na krążku wybity statek, fale i napis „Stefan Batory”, bo właśnie z rejsu tym statkiem pamiątka pochodzi. Całość całkiem ładna, wisi sobie już dość długo na mojej ścianie – akurat zabrakło mi tematów do fotografowania, więc złapałam, co było pod ręką. Ot, i cała historia.

Aparat: Nikon L100

Czytaj dalej
Close