Wyszukiwanie

Archiwum

Kategorie

Niedawno pokazywałam czerwonego kuzyna tej rośliny, dzisiaj pora na kolejną porcję zdjęć (prawie) białego hippeastrum które nadal jest ze mną. Tak się niefortunnie złożyło, że posadziłam je w doniczce razem z innymi, które niespodziewanie dostałam od sąsiadki – niefortunnie, ponieważ jedna cebula „śpi”, a reszta nie i muszę je podlewać. Rozsadzenie będzie możliwe dopiero kiedy całe towarzystwo zapadnie w drzemkę, czyli za miesiąc, dwa. Jak na razie wszystko wygląda dobrze, trzymajcie kciuki by było tak nadal. Wracając do zdjęć: pierwszą część tej sesji możecie zobaczyć tutaj, natomiast drugą tutaj, w jednym i drugim poście napisałam już wszystko o samych zdjęciach.

Aparat: Nikon L100

Czytaj dalej

Na chwilę przerwa w bukietach, natomiast ciąg dalszy drugich części. Dzisiaj hibiskus adonis, który jeszcze nie raz zagości na blogu, bo jego zdjęć z różnych kwitnień mam sporo, niestety, już tylko zdjęć. Roślina jakiś czas temu zaraziła się chorobą grzybową, próbowałam ją leczyć, ale bez skutku. Hibiskusy ze sklepu są zdecydowanie słabsze niż te wyhodowane ze szczepek, jeśli więc w przyszłości pokuszę się o kolejnego, to raczej będą to gałązki… Pierwszą część zdjęć tego hibiskusa możecie zobaczyć tutaj.

Aparat: Nikon L100

Czytaj dalej

Czas na zmianę kolorystyki – lato jakie mamy każdy widzi, tegoroczne jest wyjątkowo kapryśne. Na chłodniejsze, bardziej deszczowe chwile, przydadzą się ogniste kwiaty, nawet takie kwitnące w środku zimy. Kolejna część sesji czerwonego hippeastrum, pierwszą możecie obejrzeć tutaj. Dzisiejsze zdjęcia dodatkowo mają jeszcze intensywniejszy kolor, ponieważ robiłam je podczas zachodu słońca, w jedynym momencie kiedy bezpośrednie światło sięgało do miejsca gdzie zwykle fotografuję. Prawdziwy cud, cały dzień był pochmurny, podobnie jak poprzednie. A hippeastrum najpiękniej wygląda w słońcu, niestety kiedy kwitnie jest go jak na lekarstwo.

Aparat: Nikon L100

Czytaj dalej

Nadal w temacie kwiatów, ale zupełnie inna roślina, a zdjęcia zrobione podczas zupełnie innej pory roku. Mimo to, storczyki i lilie łączy ponadczasowa elegancja, piękno i szlachetność formy. Poprzednie ujęcia robiłam w środku lata, dzisiejsze – w środku zimy. Biały phalaenopsis multiflora miał kwiaty niemal dwukrotnie większe od innych storczyków. Chociaż podczas kolejnego, „domowego” kwitnienia nie urosły już tak bardzo, nadal robiły niesamowite wrażenie. W chwili obecnej roślina po prawie rocznym wypoczynku wypuściła kolejny pęd, niedługo zaczną formować się pąki. Prawdopodobnie we wrześniu znowu będę miała takie widoki:)

Aparat: Nikon L100

Czytaj dalej
Close