Wyszukiwanie

Archiwum

Kategorie

Czas na zmianę kolorystyki – lato jakie mamy każdy widzi, tegoroczne jest wyjątkowo kapryśne. Na chłodniejsze, bardziej deszczowe chwile, przydadzą się ogniste kwiaty, nawet takie kwitnące w środku zimy. Kolejna część sesji czerwonego hippeastrum, pierwszą możecie obejrzeć tutaj. Dzisiejsze zdjęcia dodatkowo mają jeszcze intensywniejszy kolor, ponieważ robiłam je podczas zachodu słońca, w jedynym momencie kiedy bezpośrednie światło sięgało do miejsca gdzie zwykle fotografuję. Prawdziwy cud, cały dzień był pochmurny, podobnie jak poprzednie. A hippeastrum najpiękniej wygląda w słońcu, niestety kiedy kwitnie jest go jak na lekarstwo

Aparat: Nikon L100

Czytaj dalej

Kropla popularnym tematem jest, sięgam po niego i ja, chociaż niezbyt często. Tutaj w wykonaniu liścia epipremiu i to dosłownie, bo w wilgotne dni zbierała się na nich woda, dając właśnie taki efekt.

Aparat: Nikon L100

Od czego właściwie zaczęła się moja miłość do hibiskusów? Nie pamiętam dokładnie… Najprawdopodobniej od zdjęcia, na forum ogrodniczym lub po prostu znalezionego w internecie; raczej nie od żywej rośliny, te w kwiaciarniach nieszczególnie imponują. Kilkakrotnie próbowałam ukorzeniać gałązki hibiskusów, zazwyczaj z dość marnym skutkiem – z tak wyhodowanych roślin mam nadal tylko dwie. Niestety hibiskus z dzisiejszych zdjęć nie przetrwał, a kwiat mogłam sfotografować tylko dlatego, że szczepka którą dostałam miała już pąk.

Czytaj dalej

Wracamy do tematu kwiatów – jeszcze trochę zdjęć gloksynii, którą pokazywałam już w lipcu zeszłego roku. Kiedy patrzę na te zdjęcia od razu przychodzi mi na myśl lato, intensywnie niebieskie niebo i słońce. Teraz zwiastunami wiosny na parapecie są dla mnie hibiskusy, pierwszy wyrywny już zaczął pokaz. Trochę szkoda, że gloksynie źle się u mnie czuły, ich kwiaty mają dużo uroku… Jednak, jak to mówią: wszystkiego mieć nie można. A w tej chwili pociesza też myśl, że już niedługo wiosny będziemy szukać nie tylko na parapecie:)

Czytaj dalej
Close