Wyszukiwanie

Archiwum

Kategorie

Czas na trochę koloru, żeby nie było zbyt monotonnie. Zarówno storczyka, jak i hippeastrum pokazywałam już osobno, tak się akurat złożyło, że kwitły razem, więc uwieczniłam je na jednym zdjęciu. Amarylisa już niestety nie ma, orchidea jest, ma się dobrze, chociaż akurat odpoczywa. Na zdjęciach jest jej „sklepowe” kwitnienie, od tego czasu wypuściła pęd chyba ze trzy razy. Na kolejny przyjdzie dłużej poczekać, bo niedawno musiała zmienić domek na większy i nadal się po przeprowadzce regeneruje.

Aparat: Nikon L100

Czytaj dalej

Ciągle tematy roślinne, chociaż z ogrodu przenosimy się na parapet, a z kwietnia do października. To była wyjątkowo piękna, słoneczna jesień, z błękitnym niebem bez jednej chmurki. Korzystali na tym ludzie, korzystały i rośliny doniczkowe. Właśnie z tego powodu udało mi się ukorzenić szczepki wszystkich roślin z dzisiejszego posta: begonii, koleusów i hibiskusów. Do dnia dzisiejszego pozostały ze mną jedynie hibiskusy, z malutkich gałązek wyrosły 1,5 metrowe rośliny. Koleusy poszły w świat, nie miałam wtedy jeszcze ani działki, ani otwartego balkonu by posadzić je wiosną, natomiast begonię załatwił powracający uparcie tarcznik. Pozostały zdjęcia oraz wspomnienia jesiennego słońca i kolorowych listków…

Aparat: Nikon D5200

Czytaj dalej

Nadal tematy roślinne, ale dzisiaj listki zamiast kwiatów – fittonie po kąpieli, całe w kroplach wody wyglądały jeszcze ciekawiej niż zwykle. Te nieduże roślinki towarzyszyły mi przez jakieś 3 lata zanim załatwił je przędziorek, a że na razie wolę kwitnące, w najbliższej przyszłości nie powrócą. Pozostały zdjęcia, takie jak te oraz kryształowa misa w której rosły.

Aparat: Nikon L100

Czytaj dalej

Niedawno pokazywałam czerwonego kuzyna tej rośliny, dzisiaj pora na kolejną porcję zdjęć (prawie) białego hippeastrum które nadal jest ze mną. Tak się niefortunnie złożyło, że posadziłam je w doniczce razem z innymi, które niespodziewanie dostałam od sąsiadki – niefortunnie, ponieważ jedna cebula „śpi”, a reszta nie i muszę je podlewać. Rozsadzenie będzie możliwe dopiero kiedy całe towarzystwo zapadnie w drzemkę, czyli za miesiąc, dwa. Jak na razie wszystko wygląda dobrze, trzymajcie kciuki by było tak nadal. Wracając do zdjęć: pierwszą część tej sesji możecie zobaczyć tutaj, natomiast drugą tutaj, w jednym i drugim poście napisałam już wszystko o samych zdjęciach.

Aparat: Nikon L100

Czytaj dalej

Na chwilę przerwa w bukietach, natomiast ciąg dalszy drugich części. Dzisiaj hibiskus adonis, który jeszcze nie raz zagości na blogu, bo jego zdjęć z różnych kwitnień mam sporo, niestety, już tylko zdjęć. Roślina jakiś czas temu zaraziła się chorobą grzybową, próbowałam ją leczyć, ale bez skutku. Hibiskusy ze sklepu są zdecydowanie słabsze niż te wyhodowane ze szczepek, jeśli więc w przyszłości pokuszę się o kolejnego, to raczej będą to gałązki… Pierwszą część zdjęć tego hibiskusa możecie zobaczyć tutaj.

Aparat: Nikon L100

Czytaj dalej
Close