Wyszukiwanie

Archiwum

Kategorie

Wracamy na chwilę do domu moich dziadków – jeszcze jedno ujęcie które ma dla mnie wiele nostalgii. Peperomia bardzo wiele wędrowała: najpierw przez kilka lat sama ją hodowałam na kuchennym parapecie, później wyjechała do domu dziadków. Tam z jednej rośliny powstało kilka mniejszych egzemplarzy, które rosły w zupełnie inny sposób. Prawdopodobnie z powodu niższej temperatury rośliny miały dużo krótsze łodyżki, tworząc bardzo zwarte, krągłe kępki liści. Właśnie taką kępkę uwieczniłam na tym zdjęciu.

Grudnik, inaczej Kaktus Bożonarodzeniowy

Już kwitnie w najlepsze, chociaż zaczął nieco później niż rok temu. Mimo że nazywany kaktusem bożonarodzeniowym dość rzadko dotrzymuje tego terminu. W zeszłym roku był raczej kaktusem na święto dziękczynienia, w tym – na święto niepodległości. Pąki i kwiaty pojawiają się „falami”, podobnie jak u hibiskusów. Jego krewni, biały i różowy jak na razie nie wykazują chęci do ozdobienia parapetów, ale jeszcze mają trochę czasu.

Historię tego konkretnego grudnika opisywałam już rok temu. Teraz dodam tylko, że roślina ma się dobrze, mimo że dokuczyły jej letnie upały. Mam nadzieję, że po przeprowadzce znajdę dla niej lepsze stanowisko. Grudniki zdecydowanie nie lubią ostrego słońca, są też wrażliwe na brak wody i za ciasną doniczkę. Po przesadzeniu szybko pięknieją i na jesień możemy spodziewać się takich widoków.

Aparat: Nikon L100

Czytaj dalej

Zimowa piękność

Ostatnia część pierwszej sesji białego hippeastrum. W tym roku roślina na razie nie zapowiada kwitnienia które zwykle następowało w styczniu-lutym. Trochę jej się rozregulował zegar biologiczny o czym pisałam w poprzedniej części. Mimo to cebula ma się dobrze, jeśli chce odpocząć nie mam jej tego za złe. Niedługo pokażę zeszłoroczne kwiaty które fotografowałam już inaczej niż te. Nadal mam też sporo zdjęć jej czerwonego kuzyna, no i oczywiście czekam na kwiaty całej czeredy tych małych cebulek-niespodzianek. O samej roślinie więcej pisałam w części pierwszej i drugiej, dzisiaj nie będę się powtarzać, zapraszam do oglądania.

Aparat: Nikon L100

Czytaj dalej

Phalaenopsis Mini Mark

W mojej niewielkiej kolekcji storczyków wyróżnia się nietypowym kolorem – żaden inny nie ma pomarańczowej warżki. Same kwiatuszki są malutkie, jak u miniaturki, chociaż cała roślina jest normalnych rozmiarów. Malutkie, ale za to jak urodziwe! Nic dziwnego, że jakiś czas temu był hitem na forach ogrodniczych, każdy chciał go mieć. Swojego wypatrzyłam w supermarkecie, razem z jeszcze nie pokazywanym, bordowo-żółtym. Niestety, o ile ten drugi kwitł już kilkakrotnie, mini mark pokazał swą urodę tylko raz. Roślina urosła, nabrała masy, ale pędu jak nie było, tak nie ma… Czekam więc cierpliwie, bo na takie widoki zdecydowanie warto czekać:

Czytaj dalej

Dawalia

Tak żywa, intensywna zieleń późną jesienią to rzadkość, zdarza się chyba tylko na parapetach. Paprotka prześwietlona słońcem na chwilę rzuciła wyzwanie szarej rzeczywistości za oknem, niesamowitą barwą przywołując wiosnę. Nie na długo, bo potrzebne było słońce którego szybko zabrakło, ale wystarczająco do uwiecznienia zjawiska.

Czytaj dalej
Close