Wyszukiwanie

Archiwum

Kategorie

Zimowa piękność

Ostatnia część pierwszej sesji białego hippeastrum. W tym roku roślina na razie nie zapowiada kwitnienia które zwykle następowało w styczniu-lutym. Trochę jej się rozregulował zegar biologiczny o czym pisałam w poprzedniej części. Mimo to cebula ma się dobrze, jeśli chce odpocząć nie mam jej tego za złe. Niedługo pokażę zeszłoroczne kwiaty które fotografowałam już inaczej niż te. Nadal mam też sporo zdjęć jej czerwonego kuzyna, no i oczywiście czekam na kwiaty całej czeredy tych małych cebulek-niespodzianek. O samej roślinie więcej pisałam w części pierwszej i drugiej, dzisiaj nie będę się powtarzać, zapraszam do oglądania.

Aparat: Nikon L100

Czytaj dalej

Phalaenopsis Mini Mark

W mojej niewielkiej kolekcji storczyków wyróżnia się nietypowym kolorem – żaden inny nie ma pomarańczowej warżki. Same kwiatuszki są malutkie, jak u miniaturki, chociaż cała roślina jest normalnych rozmiarów. Malutkie, ale za to jak urodziwe! Nic dziwnego, że jakiś czas temu był hitem na forach ogrodniczych, każdy chciał go mieć. Swojego wypatrzyłam w supermarkecie, razem z jeszcze nie pokazywanym, bordowo-żółtym. Niestety, o ile ten drugi kwitł już kilkakrotnie, mini mark pokazał swą urodę tylko raz. Roślina urosła, nabrała masy, ale pędu jak nie było, tak nie ma… Czekam więc cierpliwie, bo na takie widoki zdecydowanie warto czekać:

Czytaj dalej

Tak żywa, intensywna zieleń późną jesienią to rzadkość, zdarza się chyba tylko na parapetach. Paprotka prześwietlona słońcem na chwilę rzuciła wyzwanie szarej rzeczywistości za oknem, niesamowitą barwą przywołując wiosnę. Nie na długo, bo potrzebne było słońce którego szybko zabrakło, ale wystarczająco do uwiecznienia zjawiska.

Czytaj dalej

Ciągle w temacie roślin doniczkowych – u niektórych już zaczęły spektakl, inne dopiero produkują pączki. Grudniki, bo to o nich mowa, zwane również Kaktusami Bożonarodzeniowymi niekoniecznie zakwitają na święta. Pączki mogą pojawić się już w październiku, zwłaszcza jeżeli latem wystawimy rośliny na zewnątrz. Kaktusik z dzisiejszych zdjęć miał już pączki gdy go kupiłam – malutka roślinka zdołała wykarmić tylko kilka, reszta uschła i opadła. Uwieczniłam pierwsze dwa kwiatki w świetle lampki biurowej, bo nawet w środku dnia było wyjątkowo ciemno. Od czasu tych zdjęć grudniczek jak go nazywam, urósł mniej więcej dwukrotnie i kwitnie regularnie, jesienią lub na początku zimy.

Czytaj dalej

Zwykle kojarzymy je z miejskimi nasadzeniami, kwietnikami, balkonami lub ogrodami – ale można je z powodzeniem uprawiać na parapecie. Jako rośliny doniczkowe nie są zbyt popularne, częściej hoduje się inne gatunki np. begonię tamaya. Ta ma jedną zaletę – faktycznie kwitnie bez przerwy, i chociaż trochę śmieci to skutecznie rozwesela parapet nawet w zimie.

Czytaj dalej
Close