Wyszukiwanie

Archiwum

Kategorie

Na dobre zmieniamy tematykę zdjęć na blogu. Czas na wiosnę i coraz więcej kolorów! Ta najwcześniejsza zwykle nie jest bardzo barwna – zaczyna się od małych plamek kolorów w ogólnej szarości, to tu, to tam. Pierwsze, młodziutkie listki, nie zawsze zielone, najwcześniejszy kwiaty, żółty brzuszek sikorki która jeszcze nie przeniosła się do lasu, błękit nieba… Na prawdziwą feerię barw przyjdzie jeszcze poczekać, ale z każdym dniem jest coraz piękniej, coraz bardziej radośnie…

Czytaj dalej

Ptasich widoków ciąg dalszy, zmieniamy tylko gatunki. Dzisiejsze zdjęcia zostały zrobione kilka dni później niż poprzednie, w tym samym miejscu co „Listopadowy zachód” i „Ptasie portrety”. Jednocześnie są to jedne z pierwszych zdjęć zrobionych przy użyciu teleobiektywu, wciąż wypróbowywałam jego możliwości. Tym razem na sesję załapały się nieco inne gatunki – kaczki krzyżówki były nadal na posterunku, ale zabrakło łabędzi. Zastąpiły je inne ptaki spotkane już po drodze do domu. Z tamtego dnia zapamiętałam jeszcze jedno – niecierpliwe oczekiwane na wiosnę, zbliżającą się z każdym dniem. Czyli całkiem jak teraz…

Aparat: Nikon D5200, obiektwy Tamron AF 70-300 mm

Czytaj dalej

Przed rozpoczęciem sezonu

Skąd taki podtytuł? Zdjęcia gołębi robiłam tego samego dnia, co te z posta ‚Architektura’, jakąś godzinę, dwie później. Znudzone ptaki obsiadły latarnie na dużym placu, czekając prawdopodobnie na karmicieli. W ostatnich latach gołębie pocztowe w Oleśnicy bardzo się rozmnożyły – w dzieciństwie spotkałam tylko niewielkie stadka. Nie są one moim ulubionym obiektem do fotografowania, ale od czasu do czasu goszczą to to, to tam. W przyszłości pojawią się więc kilkakrotnie. Na końcu, jako bonus gołąb grzywacz, największy gołąb w Polsce.

Aparat: Nikon D5200, obiektyw Nikkor 18-55 mm

latarnia
gołębie skalne
patki miejskie
zwierzęta w mieście
ptaki w Polsce
miejskie zwierzęta
gołębie na latarni
gołębie na blokowisku
odlatujący ptak
blokowisko
ptaszki
grzywacz

Późna jesień o zachodzie słońca

Dzisiaj ciąg dalszy listopadowych zdjęć, zrobionych trochę wcześniej niż te z posta „Listopadowy wieczór”. Jak już pisałam, wyjątkowo ładna pogoda skłoniła mnie do późnego spaceru z aparatem. Pierwszym przystankiem na drodze był jeden z oleśnickich stawów, zabawiłam tam dłuższą chwilę. Te ujęcia są pierwszą próbą fotografowania w plenerze, wcześniej robiłam zdjęcia zachodów słońca z własnego okna.

Efekty są… bardzo mieszane. Część ujęć wyszła za ciemna, części za jasna, musiałam jej więc ujednolicić. Dodatkowo używam filtra HDR i kilku innych, aby uzyskać ciepłe, jesienne kolory.

Muszę przyznać, że staw o tej porze roku i dnia był naprawdę zachwycający. Dodatkowo modelami zostały łabędzie i kaczki – następnym razem koniecznie muszę mieć ze sobą „zapłatę”. Łabędź fotografowany z bliska nasyczał na mnie – „jakim prawem robisz zdjęcia, a nie karmisz?!”:D Jak widać nawet ptaki znają swoje prawa;)

Aparat: Nikon D5200, obiektyw Nikkor 18-55mm

Czytaj dalej

Kaczki krzyżówki i zima w parku

Dawno, dawno temu, pisałam że w archiwum każdego fotografa, zakopane gdzieś głęboko na dysku, znajdują się kacze panoramy. Dzisiaj przyszedł czas żeby pokazać własne. Kontynuując zimowe tematy, przeskakuję jednak do przodu w stosunku do ostatnich postów, do zimy sprzed dwóch lat. Jak zwykle w Oleśnicy, nie było o tej porze śniegu, jednak stawy w parkach zamarzły, chodź warstwa lodu była bardzo cienka. W pogodny, mroźny dzień wybrałam się na spacer. Nie miałam przy sobie aparatu, panoramy zostały zrobione telefonem. Przez dłuższy czas uznałam te zdjęcia za beznadziejne, dopiero przy okazji obróbki z przeznaczeniem na bloga stwierdziłam, że pobawię się trochę przy edycji. Wyprostowałam horyzont, nałożyłam na wszystkie zdjęcia filtry, niektóre czarno-białe, inne kolorowe, podkreślające monotonny krajobraz. Efekty nie są może powalające, ale widać, że żadnych zdjęć nie warto wyrzucać, choćby po to, by widzieć własne postępy. Kolejnych kaczych panorama nie planuję, prędzej już ptasie portrety, podobne do tych jakie robiłam w starym aparatem. Ostatniej zimy takie ujęcia (tzn. portrety) robiłam przy okazji testu teleobiektywu. Na razie jedno z tych ujęć można zobaczyć w sliderze na stronie głównej bloga.

Czytaj dalej
Close