Wyszukiwanie

Archiwum

Kategorie

Fotografowałam owoce czarnego bzu – to, że na zdjęcie załapało się coś jeszcze zauważyłam dopiero podczas obróbki. Pozując ani drgnęła, nawet kiedy się poruszałam. Widać miała mocne parcie na szkło:)

Aparat: Nikon L100

Poduszka nr 1 już była, czas na nr 2. Za wiele nie mam do powiedzenia o tych zdjęciach, ot taka próba pt „zobaczymy co wyjdzie”. Wyszło nawet, nawet, materiały o różnych fakturach, zwłaszcza oświetlone światłem słonecznym, są bardzo wdzięcznym obiektem do fotografowania. Prawdopodobnie niedługo spróbuję znowu z takim tematem sesji, tylko innym przedmiotem, np. ubraniami. Zasada jest jedna: im bardziej wyrazista faktura, tym lepszy efekt.

Aparat: Nikon L100

Czytaj dalej

Zdjęcie zrobione tego samego dnia co te z poprzedniego posta, dosłownie chwilę później – owad przysiadł na moment, pozwolił na jedno ujęcie i zaraz odleciał. Widać ten kwiat mniszka okazał się mało atrakcyjny:)

Zdjęć cieplejszej pory ciąg dalszy – wrzesień i polowanie na motyle, pierwsze uwieńczone sukcesem. Polowanie z aparatem rzecz jasna, na którym nauczyłam się jednej podstawowej prawdy: dobry motyl, to zajęty motyl. Kiedy ta rusałka pokrzywnik posilała się z zapałem, bez przeszkód mogła fotografować, i to z każdej strony, bo owad wykonał piękny obrót. Najlepiej więc usiąść przy kwitnącej roślinie, takiej, jaka wabi owady zapylające, które chcemy fotografować i czekać, same do nas przyjdą.

Czytaj dalej

Z bliska każdy przedmiot wygląda inaczej, staje się bardziej szczegółowy, namacalny. Widzimy fakturę, nowe kształty i detale których z daleka nie można dostrzec. Kropla wody odbija w sobie obraz całego otaczającego świata, owad wygląda jak przybysz z innej planety, kawałek materiału staje się dziełem sztuki. Z perspektywy makrofotografii możemy zobaczyć rzeczywistość tę samą, a jednak inną, zmiana skali zmienia to co możemy i co o nie możemy dostrzec.

Czytaj dalej
Close