Wyszukiwanie

Archiwum

Kategorie

Tak jakoś pasują mi te zdjęcia do poprzedniego postu, letnim klimatem może? Bo faktycznie zrobione latem, w czerwcu, ale pod koniec miesiąca. Rośliny ze zdjęć już niedługo zakwitną, jeszcze trochę, a nadejdzie ich czas. Wszystkie rosły (i nadal rosną) na trawniku pod moim blokiem, w nisko padających promieniach słońca wydawały się świecić własnym światłem. Taka esencja lata: żywe kolory kwiatów, zieleń już nieco przytłumiona, ze złotymi refleksami… Wszystko tchnie ciepłem, radością, ale i spokojem. Takim letnim wyciszeniem.

Aparat: Nikon L100

Czytaj dalej

Czerwiec to już dla mnie lato – chociaż z pogodą różne bywa, w tym miesiącu zawsze jest choć kilka upalnych dni. Nadal dużo dzikich roślin kwitnie, a ogrody są coraz bardziej bujne, jeszcze nie wymęczone gorącem i suszą. Właśnie w taki słoneczny, ciepły dzień zrobiłam to zdjęcie, liść, niestety nie pamiętam już jakiego drzewa, pokazał pięknie swoją barwę i strukturę. Chociaż ujęcie nie zachwyca ostrością, uznałam, że podzielę się z wami tą cudowną zielenią.

Aparat: Nikon L100

Zima nie odpuszcza, chociaż według prognoz w najbliższych dniach czeka nas odwilż – oby tylko później nie powróciła ze zdwojoną siłą… A ja kolejny raz przywołuję lato, to najbardziej upalne, ale nadal zielone i kwitnące. W czerwcu zazwyczaj nie jest jeszcze bardzo sucho, więc wszelkie chwasty nadal mają szansę na wzrost i kwitnienie. W morzu wielogatunkowej zieleni z daleka błyskają białe, żółte, różowe i niebieskie kropeczki, a kiedy podejdziemy bliżej, wypatrzymy nawet więcej miniaturowych klejnocików. Warto przyglądać się z bliska trawnikom i wszelkim nieużytkom, bogactwo gatunkowe na jednym metrze kwadratowym ziemi często bywa zdumiewające.

Czytaj dalej

Każdy z nas zna takie miejsca: kawałek rzadziej koszonego trawnika, pusta działka budowlana, spore pole z tabliczką „na sprzedaż”… Natura nie znosi pustki, nie będzie czekać, aż człowiek raczy zagospodarować nieużytki, wprowadza się na nie z werwą i rozmachem. Nawet górka piachu na placu budowy, pozostawiona sama sobie w szybkim tempie pokrywa się roślinnością, a krótko potem kwiatami. Właśnie takie miejsca są prawdziwym skarbem dla wszelkich żyjątek oraz uzbrojonych w aparat wielbicieli natury. W sezonie wiosenno-letnim chwastowisko co chwila wybucha różnymi kolorami, a czym rzadziej koszone, tym więcej ma do zaoferowania. Jeśli w pobliżu płynie woda lub gleba ma inne ph możemy zaobserwować ciekawe skupiska roślin, znacznie różniących się wymaganiami. Ta akurat łączka jest pustym, płaskim poletkiem koło drogi, jednak i tu można znaleźć małe, kolorowe klejnociki. Te fotografowałam w pełni lata i w pełni słońca, jest więc trochę zielono i lekko żółtawo. Niestety, podczas zachodu słońca łączka kryje się w cieniu, przynajmniej tutaj nie ma więc możliwości dodania pięknego światła do zdjęć. Kolory pogłębiłam filtrami, zwłaszcza na zdjęciach w żółtawej tonacji. To był bardzo upalny dzień i chciałam, by było to widać:

Czytaj dalej

Tę cudowną, biało-zielona piękność zobaczyłam nie w czyimś ogrodzie, a w parku, gdzie już dość długo rośnie kilka krzaczków. Radzi sobie całkiem dobrze, chociaż w sezonie wegetacyjnym błaga o odchwaszczanie, co jest chyba całkowicie zaniedbywane. Nie znam nazwy jej odmiany, nie wiem nawet, czy to hortensja bukietowa czy ogrodowa, po prostu podziwiam jej piękno. Zdjęcia zrobiłam tego samego dnia, co zdjęcia maka z poprzedniego postu, a więc już we wrześniu. Gdyby jednak nie były opatrzone datą, można by pomyśleć że zostały zrobione w środku lata, słońce wręcz z nich promieniuje.

Czytaj dalej
Close