Wyszukiwanie

Archiwum

Kategorie

Dzisiaj cofamy się nieco w czasie – gdy za oknem leje i wieje, pokażę Wam spaloną słońcem letnią łąkę. Wśród suchych, brązowych źdźbeł i wymęczonej zieleni, w samym środku upalnego dnia błyskała gdzieniegdzie kolorem, głównie białym i żółtym. Z bliska widać było ile różnych roślin kwitło w tym czasie, chociaż niektóre dostrzegłam dopiero patrząc pod odpowiednim kątem. I chociaż koloru za oknami jeszcze nie brakuje, na takie widoki przyjdzie nam czekać cały rok – dlatego już teraz zaczynam publikować barwne, choć nie tylko kwiatowe posty, by za jakiś czas przejść do „rozświetlania zimy”.

Aparat: Nikon L100

Czytaj dalej

Mamy już wrzesień, jesień coraz bliżej… Dla uważnych obserwatorów przyrody zmiany zaczęły być widoczne już jakieś 1-2 tygodnie temu, w tym roku wyjątkowo wcześnie. Niektóre jednak przebiegają tak, jak zwykle, chociaż przyroda jako całość nie jest przywiązana do kalendarza w tym samym stopniu co ludzie. Kwitnie coraz mniej chwastów, nad nieużytkami przejęły teraz kontrolę wrotycz i nawłoć. Większość roślin wydaje już jednak nasiona, do ciekawszych należy dzika marchew tworząca „koszyczki” pełne małych, zielonych „pajączków”. Trawy złocą się i brązowieją już od jakiegoś czasu, chociaż ich pora przyjdzie później, również gatunków ozdobnych w naszych ogrodach. Cała przyroda powoli zmienia dekoracje i kolorystykę, przygotowując się do ostatniego, jesiennego wybuchu barw.

Aparat: Nikon L100

Czytaj dalej

Lato się kończy – chociaż tego kalendarzowego jeszcze trochę nam zostało, wrzesień to dla mnie miesiąc już jesienny, z chłodnymi porankami i zdecydowanie niżej wiszącym słońcem. Zmianę przyjmuję ze spokojem, mam tylko ogromną nadzieję, że tegoroczna jesień nie będzie przypominać poprzedniej, najpierw suchej i upalnej, później deszczowej i pochmurnej. Ani skwar, ani lejąca się ciągle z nieba woda nie sprzyjają fotografii i pracom na działce, a tyle jeszcze chciałabym zrobić przed zimą! Mogę trzymać tylko mocno zaciśnięte kciuki, ale muszę wszystkie plany odłożyć na kilka dni, złapałam jakieś choróbsko i nie ma mowy o działkowaniu…

Aparat: Nikon L100

Czytaj dalej

Fotografowałam owoce czarnego bzu – to, że na zdjęcie załapało się coś jeszcze zauważyłam dopiero podczas obróbki. Pozując ani drgnęła, nawet kiedy się poruszałam. Widać miała mocne parcie na szkło:)

Aparat: Nikon L100

Tak jakoś pasują mi te zdjęcia do poprzedniego postu, letnim klimatem może? Bo faktycznie zrobione latem, w czerwcu, ale pod koniec miesiąca. Rośliny ze zdjęć już niedługo zakwitną, jeszcze trochę, a nadejdzie ich czas. Wszystkie rosły (i nadal rosną) na trawniku pod moim blokiem, w nisko padających promieniach słońca wydawały się świecić własnym światłem. Taka esencja lata: żywe kolory kwiatów, zieleń już nieco przytłumiona, ze złotymi refleksami… Wszystko tchnie ciepłem, radością, ale i spokojem. Takim letnim wyciszeniem.

Aparat: Nikon L100

Czytaj dalej
Close