Wyszukiwanie

Archiwum

Kategorie

Phalaenopsis Mini Mark

W mojej niewielkiej kolekcji storczyków wyróżnia się nietypowym kolorem – żaden inny nie ma pomarańczowej warżki. Same kwiatuszki są malutkie, jak u miniaturki, chociaż cała roślina jest normalnych rozmiarów. Malutkie, ale za to jak urodziwe! Nic dziwnego, że jakiś czas temu był hitem na forach ogrodniczych, każdy chciał go mieć. Swojego wypatrzyłam w supermarkecie, razem z jeszcze nie pokazywanym, bordowo-żółtym. Niestety, o ile ten drugi kwitł już kilkakrotnie, mini mark pokazał swą urodę tylko raz. Roślina urosła, nabrała masy, ale pędu jak nie było, tak nie ma… Czekam więc cierpliwie, bo na takie widoki zdecydowanie warto czekać:

Czytaj dalej

Spektakl w środku zimy

Ciągle w temacie roślin doniczkowych – u niektórych już zaczęły spektakl, inne dopiero produkują pączki. Grudniki, bo to o nich mowa, zwane również Kaktusami Bożonarodzeniowymi niekoniecznie zakwitają na święta. Pączki mogą pojawić się już w październiku, zwłaszcza jeżeli latem wystawimy rośliny na zewnątrz. Kaktusik z dzisiejszych zdjęć miał już pączki gdy go kupiłam – malutka roślinka zdołała wykarmić tylko kilka, reszta uschła i opadła. Uwieczniłam pierwsze dwa kwiatki w świetle lampki biurowej, bo nawet w środku dnia było wyjątkowo ciemno. Od czasu tych zdjęć grudniczek jak go nazywam, urósł mniej więcej dwukrotnie i kwitnie regularnie, jesienią lub na początku zimy.

Czytaj dalej

Kwitnienie non stop

Zwykle kojarzymy je z miejskimi nasadzeniami, kwietnikami, balkonami lub ogrodami – ale można je z powodzeniem uprawiać na parapecie. Jako rośliny doniczkowe nie są zbyt popularne, częściej hoduje się inne gatunki np. begonię tamaya. Ta ma jedną zaletę – faktycznie kwitnie bez przerwy, i chociaż trochę śmieci to skutecznie rozwesela parapet nawet w zimie.

Czytaj dalej

Brązowe astromerie

Kolejny post w brązowej kolorystyce, tym razem jednak kwiatowy, druga część zdjęć z sesji astromerii. Tak się akurat złożyło, że część pierwszą również publikowałam jesienią, trochę ponad rok temu. Napisałam wtedy co nieco na temat zdjęć, jedyne co się zmieniło to fakt, że udało mi się zrobić kolejną astromeriową sesję. Pojawi się ona w części kolejnej, mam też nadzieję na powstanie następnych, o ile dopisze szczęście i znajdę kwiaty w innych kolorach np. białe czy różowe.

Aparat: Nikon L100

Czytaj dalej

Ogród jesienią

Z każdym dniem za oknami widzimy coraz mniej i mniej barw, jednak dopóki nie przyjdą nocne przymrozki te najmniejsze plamki koloru w postaci ostatnich kwiatów będą nam towarzyszyć. Może już nie tak bujne jak na poniższych zdjęciach i nie tak piękne, bo zniszczone przez deszcz i wiatr, ale będą trwać nadal. Delikatne, a jednak uparte i silne – roślina zawsze będzie próbowała rosnąć, nawet w najmniej sprzyjających warunkach. 

Czytaj dalej
Close