Wyszukiwanie

Archiwum

Kategorie

Kwiaty ogniste

Ostatnio znów pokazuję drugie lub trzecie części kolejnych sesji… Tak się akurat złożyło, że o tej szaro-białej, zimnej porze najbardziej pasują mi żywe kolory i płatki kwiatów. Gailardii bardzo długo nie mogłam zidentyfikować, dopiero na forum ogrodniczym ktoś podpowiedział, co to za kwiaty. W sumie są one dość popularne, nie raz spotykałam je w drodze na Truskawkową Działkę, chociaż innej odmiany. Nasionka tamtych mam już zebrane, ale w przyszłości planuję również poszukać takich jak te z dzisiejszych zdjęć.  A dziś zostawiam Wam żywe ogniste barwy i byle do wiosny.

Aparat: Nikon L100

Czytaj dalej

Róże o zachodzie słońca

Podobnie jak poprzedni post, również dzisiejszy jest częścią drugą. Róże nigdy nie należały do moich ulubionych kwiatów, zarówno jako rośliny, jak i obiekt fotograficzny. Szczególnie nie przepadam za czerwonymi którymi zachwyca się tyle osób. Dużo bardziej lubię odmiany mniej „oczywiste”, jak na przykład papageno. Te z dzisiejszych zdjęć okazały się wyjątkowo fotogeniczne, zwłaszcza w promieniach zachodzącego słońca. Ich delikatne, cieniowane płatki pięknie pokazały swoją fakturę. Jedyną irytującą rzeczą był fakt, że kwiaty zaczynały już odrobinę zasychać, co jest częstą przypadłością bukietów z kwiaciarni. Dużo później odkryłam, że róże najlepiej fotografuje się gdy kwitną na krzewie, a nie w wazonie. Czerwone nadal są dla mnie wyzwaniem, podobnie jak intensywnie różowe, jednak inne barwy współpracują z obiektywem równie chętnie, co wszystkie pozostałe gatunki kwiatów.

Czytaj dalej

Hiacynt na parapecie

Trochę dopasowując się do poprzedniego posta, a trochę wypełniając obietnicę jaką dałam na początku stycznia – dzisiaj czas na różowego hiacynta. Razem z niebieskim kolegą zdobił parapet pod koniec lutego 2 lata temu. W przyszłości prawdopodobnie już nie skuszę się na pędzone rośliny cebulowe, w mieszkaniu jest dla nich za ciepło i bardzo się z tego powodu męczą. Natomiast z przyjemnością posadzę hiacynty na truskawkowej działce. Już ostatniej jesieni zastanawiałam się nad kupnem cebulek pięknej pomarańczowej odmiany, ostatecznie wybrałam jednak narcyzy i tulipany. Trochę tego teraz żałuję, jednak ten zaległość zawsze można nadrobić:)

Czytaj dalej

Orliki makro

Dzisiaj ostatni post z serii „z bardzo bliska”. Tego samego dnia, kiedy zrobiłam dwa ostatnie ujęcia z części pierwszej sfotografowałam również kilka orlików z tego samego bukietu. Te zdjęcia, obok ujęć irysów podobają mi się chyba najbardziej, uważam je też za najlepsze. Kwiaty były w dwóch kolorach: jasnoróżowym i ciemnofioletowym, czyli tych najczęściej spotykanych. Dopiero z bliska pokazały fascynujące szczegóły swej budowy, np. delikatne włoski po zewnętrznej stronie płatków. Próbowałam również zrobić „klasyczne” ujęcia orlików, ale z jakiegoś powodu nie byłam z nich zadowolona, nie ma ich w archiwum. Na razie więc muszę zadowolić się pokazaniem zdjęć makro, a w przyszłości nadrobić te zaległości, choćby urządzając sesję orlikom na truskawkowej działce.

Aparat: Nikon D5200, obiektyw Nikkor AF-S 18-55mm, pierścienie przedłużające Mekeke N-AF 12, 20, 36mm

Czytaj dalej

Irysy makro

Zdjęć makro ciąg dalszy. Kolejną próbą wykorzystania pierścieni były zdjęcia bukietu irysów. „Klasycznej” sesji tych kwiatów jeszcze na blogu nie pokazywałam, ale na pewno pojawią się w przyszłości. W porównaniu z poprzednimi ujęciami podczas robienia tych miałam zdecydowanie lepsze światło. Efekty widoczne są gołym okiem: obiekty są wyraźniejsze, kolory żywsze, całość prezentuje się dużo lepiej. Do mistrzostwa jeszcze tym ujęciom dużo brakuje, jednak jak na pierwsze próby jestem z nich całkiem zadowolona.

Aparat: Nikon D5200, obiektyw Nikkor AF-S 18-55mm, pierścienie przedłużające Mekeke N-AF 12, 20, 36mm

Czytaj dalej
Close