Wyszukiwanie

Archiwum

Kategorie

Mamy już wrzesień, jesień coraz bliżej… Dla uważnych obserwatorów przyrody zmiany zaczęły być widoczne już jakieś 1-2 tygodnie temu, w tym roku wyjątkowo wcześnie. Niektóre jednak przebiegają tak, jak zwykle, chociaż przyroda jako całość nie jest przywiązana do kalendarza w tym samym stopniu co ludzie. Kwitnie coraz mniej chwastów, nad nieużytkami przejęły teraz kontrolę wrotycz i nawłoć. Większość roślin wydaje już jednak nasiona, do ciekawszych należy dzika marchew tworząca „koszyczki” pełne małych, zielonych „pajączków”. Trawy złocą się i brązowieją już od jakiegoś czasu, chociaż ich pora przyjdzie później, również gatunków ozdobnych w naszych ogrodach. Cała przyroda powoli zmienia dekoracje i kolorystykę, przygotowując się do ostatniego, jesiennego wybuchu barw.

Aparat: Nikon L100

Czytaj dalej

Jest ich na trawnikach trochę mniej niż wiosną, ale całkiem nie zniknęły. Większość po prostu przekwitła, zbiera siły na kolejną rundę. A wtedy znów rozświetlą trawnik małymi, białymi łebkami, nieraz nawet w środku zimy, podczas krótkotrwałej odwilży.

Aparat: Nikon L100

Dzisiaj ostatni wpis z serii bukietowych na czarnym tle, chociaż przynajmniej jeszcze jeden będzie kwiatowy, tak by przejście tematyczne nie było zbyt gwałtowne. Bukiet eustomy już pokazywałam, ale wybrałam zdjęcia tylko różowych kwiatów, w części drugiej seledynowe, natomiast w następnej fioletowo-białe. Ten wspaniały, spory bukiet kupiłam na bazarku, chociaż kwiaty były szklarniowe. Kiedyś próbowałam hodować eustomę w doniczce, niestety, bez powodzenia. Pozostaje tylko zakup ciętych kwiatów, które, jeśli zadbamy o regularną zmianę wody, będą cieszyć oczy naprawdę długo.

Aparat: Nikon L100

Czytaj dalej

Niedawno pokazywałam czerwonego kuzyna tej rośliny, dzisiaj pora na kolejną porcję zdjęć (prawie) białego hippeastrum które nadal jest ze mną. Tak się niefortunnie złożyło, że posadziłam je w doniczce razem z innymi, które niespodziewanie dostałam od sąsiadki – niefortunnie, ponieważ jedna cebula „śpi”, a reszta nie i muszę je podlewać. Rozsadzenie będzie możliwe dopiero kiedy całe towarzystwo zapadnie w drzemkę, czyli za miesiąc, dwa. Jak na razie wszystko wygląda dobrze, trzymajcie kciuki by było tak nadal. Wracając do zdjęć: pierwszą część tej sesji możecie zobaczyć tutaj, natomiast drugą tutaj, w jednym i drugim poście napisałam już wszystko o samych zdjęciach.

Aparat: Nikon L100

Czytaj dalej
Close