Wyszukiwanie

Archiwum

Kategorie

Znów wracamy do bukietów – dzisiaj ciąg dalszy i jednocześnie zakończenie sesji cynii, której pierwszą część możenie zobaczyć tutaj. Na temat samych zdjęć napisałam wtedy wszystko, co było do napisania, natomiast jeśli chodzi o plany: wysiewy nie wyszły, natomiast na bukiety z cynii jakoś nie trafiłam, a fotografować przez płot sąsiadowi nie chcę… Kolejna sesja przesuwa się więc w przyszłość, a teraz zapraszam do oglądania poprzedniej.

Aparat: Nikon L100

Czytaj dalej

Na chwilę przerwa w bukietach, natomiast ciąg dalszy drugich części. Dzisiaj hibiskus adonis, który jeszcze nie raz zagości na blogu, bo jego zdjęć z różnych kwitnień mam sporo, niestety, już tylko zdjęć. Roślina jakiś czas temu zaraziła się chorobą grzybową, próbowałam ją leczyć, ale bez skutku. Hibiskusy ze sklepu są zdecydowanie słabsze niż te wyhodowane ze szczepek, jeśli więc w przyszłości pokuszę się o kolejnego, to raczej będą to gałązki… Pierwszą część zdjęć tego hibiskusa możecie zobaczyć tutaj.

Aparat: Nikon L100

Czytaj dalej

Sierpień zaczynamy kolejnymi mieczykowymi falbankami – a dzisiaj zadbałam o to, by i w przyszłości pojawiały się na blogu, kupując piękny ciemnofioletowy kwiat. Jeszcze w pąkach, zapewne jutro doczeka się sesji, natomiast teraz zapraszam do oglądania delikatniejszego, jaśniejszego wydania tej rośliny. Pierwszą część sesji możecie zobaczyć tutaj.

Aparat: Nikon L100

Czytaj dalej

Mieczyków ciąg dalszy – dzisiaj mój zielony ulubieniec, zawsze najpiękniejszy i najciekawszy, choćbym nie wiem ile nowszych, bardziej fikuśnych odmian widziała. Lubię go solo, nawet pojedynczy kwiat w wazonie wygląda niesamowicie, ale może być również świetnym elementem większej całości, jako tło, kontrast lub dopełnienie innych barw. Pierwszą część sesji z nim w roli główniej możecie zobaczyć tutaj, dzisiaj zapraszam na więcej.

Aparat: Nikon L100

Czytaj dalej

Czas na drugie części i trochę więcej kolorów, co już rozpoczęłam poprzednim postem. Mam nadzieję że mieczyki Was nie znudzą, ja tam mogłabym patrzeć na nie bez końca:) Fioletowy nie jest moim ulubieńcem, ale okazał się nadzwyczaj wdzięcznym modelem, czego nie można powiedzieć o wszystkich kwiatach w tym kolorze. Pięknie pokazał przed obiektywem wszystkie swoje atuty, fakturę, połysk, plamki, delikatne przejścia odcieni, światłocień… Właśnie dlatego tak bardzo uwielbiam te kwiaty, na zdjęciach niemal zawsze pokazują się z jak najlepszej strony.

Aparat: Nikon L100

Czytaj dalej
Close