Wyszukiwanie

Archiwum

Kategorie

Tulipany były i są nadal tematem dla mnie trudnym. Dlaczego? Nie jestem do końca pewna – coś w ich płatkach, pewna woskowość, sposób, w jaki odbijają światło bardzo utrudnia, a czasem wręcz uniemożliwia zrobienie zdjęć. Stary aparat, bez możliwości manualnego ustawienia parametrów nie chciał łapać na nich ostrości, zaledwie dwukrotnie zrobiłam ostre i wyraźne zdjęcia tych kwiatów. Wszystkie pozostałe próby dawały efekt w postaci rozmytej plamy. Za to nauczyłam się jednej rzeczy: tulipany najlepiej fotografować w naturze, przy ładnej, słonecznej pogodzie. Każdy gatunek kwiatów reaguje na światło w indywidualny sposób, dużo zależy też od koloru – czerwone oraz ciemnoróżowe są najtrudniejsze do fotografowania, zaraz potem intensywnie fioletowe i żółte. Najlepiej robić im nieco ciemniejsze zdjęcia, wtedy wszystkie detale płatków są dobrze widoczne. Nauczona tym doświadczeniem, zwiedzam teraz okoliczne klomby szukając tego konkretnego gatunku, a bukiety z tulipanów pozostawiam na dzień kobiet:)

Czytaj dalej

Są takie kwiaty, których obecność głośno i wyraźnie oznajmia daną porę roku – w przypadku konwalii, te drobne białe dzwoneczki po prostu krzyczą „maj!” I ten zapach! Wypełnia całe pomieszczenie niczym najdroższe perfumy, chyba tylko lilie i bez pachną równie cudownie. A do tego konwalie są niezwykle fotogeniczne, tworzą wspaniały kontrast bieli kwiatów i żywej zieleni liści z czarnym tłem. Na pewno w przyszłości powtórzę jeszcze konwaliową sesję, ciekawie by też było dorwać odmianę różową, lub taką o pełnych kwiatach. Można również próbować poszukać całego poletka w lesie lub w ogrodzie, bo ta najzwyklejsza majowa potrafi być niesamowicie ekspansywna, mimo że lubi cień wysiewa się dosłownie wszędzie. Jej odmianowe kuzynki nie są już tak plenne, więc sprowadzając je do ogrodu czy na działkę nie musimy się obawiać zmasowanej inwazji. A warto je sadzić, to bardzo wdzięczne i bezproblemowe rośliny.

Czytaj dalej

Dość niespodziewane kwitnienie – bazylii nie powinno się na to pozwolić, robi się wtedy gorzka. Ta ze zdjęć zrobiła to po kryjomu, kwiat pojawił się z boku rośliny, nie było go widać puki nie obróciło się doniczki. Kwiatuszki były malutkie, ale pełne uroku, śnieżnobiałe płatki wyglądały jak pokryte brokatem. Na tle ciemnej zieleni liści wydawały się jeszcze bardziej delikatne.

Czytaj dalej

Kolejne przełomowe dla mnie zdjęcia i jedna z najpiękniejszych roślin jakie miałam okazję fotografować. Hippeastrum sprzedawane pod błędną nazwą Amarylis kojarzy się głównie z dużymi, czerwonymi kwiatami sprzedawanymi zimą. Tymczasem odmian jest całkiem sporo, w tym właśnie takie piękności o pełnych kwiatach. Podczas tego (bardzo obfitego) kwitnienia dopisała pogoda, przez kilka słonecznych dni zrobiłam mnóstwo zdjęć. To tylko część z nich, ale na pewno pokażę i resztę, bo są dla mnie bardzo ważne – właśnie podczas ich robienia zdecydowałam, w jaki sposób w przyszłości będę fotografować kwiaty.

Czytaj dalej

Jedno z pierwszych bardziej udanych zdjęć kwiatów jakie zrobiłam w tym konkretny stylu: widoczny światłocień oraz czarne tło. Nadal dalekie od doskonałości, ale zapowiadające pewien kierunek, ścieżkę, jaką podążam do dziś. Zwłaszcza do drugiego zdjęcia mam ogromny sentyment, mimo technicznych wad jest nadal jednym z moich ulubionych. Nie pamiętam dokładnie, kiedy je zrobiłam, chaos starszej części archiwum jest już nie do opanowania.

Aparat Nikon CoolPix L100

Close