Wyszukiwanie

Archiwum

Kategorie

Zwykle maki kojarzą się z pełnią lata – wtedy faktycznie jest ich najwięcej, ale pojedyncze sztuki można spotkać i później. Take jak ten: znalazłam go pod koniec września, rósł sobie dziarsko w szczelinie chodnika. Tego dnia mocno wiało, miałam problemy z fotografowaniem rośliny – stąd rozwichrzone płatki na drugim zdjęciu. Szczególnie lubię trzecie zdjęcie, wcześniej nie wiedziałam, że maki mają takie ładne środki. Kwiat był już trochę wyblakły, zmieniłam więc filtrem całą tonację zdjęcia, by zieleń tła nie wyróżniała się tak mocno. Co do maków jako tematu -rok po roku szukam miejsca w którym byłoby ich dużo, takiej makowej łączki i jakoś nie mam szczęścia. Najwyżej znajduję kilkanaście sztuk w rowie, albo pojedyncze rośliny. No cóż, polowania nie przerywam, a na razie zadowalam się tym, co mam:

Czytaj dalej

Kolejne kwiatowe słoneczka, tym razem bardziej wiosenne niż letnie. Żonkile, a właściwie narcyzy to jedne z symboli wiosny, nawet ich kolor kojarzy się bardziej z tą porą roku – jaśniejszy, chłodniejszy niż u nachyłków, ale bardziej świeży, świetlisty. Dwa rodzaje które mam na zdjęciach są jednymi z najpopularniejszych, obok miniaturowych sprzedawanych jako żywa ozdoba na Wielkanoc. W ogrodzie możemy posadzić jednak niezliczone odmiany, od czysto białych, aż po pomarańczowe. Mimo że zawsze trafiam na bukiety takich samych, uwielbiam je fotografować, kontrast ich żółtego koloru z czernią jest przepiękny. Efekt raczej nie przypomina typowej pocztówki na Wielkanoc, ale to chyba lepiej, wersja z zajączkiem i jajkami trochę mi się przejadła;)

Czytaj dalej

Słońca na zewnątrz nie brakuje, ale dołożę go jeszcze trochę na zdjęciach:) Te żółciutkie maleństwa to nachyłki, w najczęściej spotykanej odmianie. Mają piękny, słoneczny odcień, dobrze by było ustawić sobie tapetę na pulpicie z nimi w roli głównej, zwłaszcza w środku zimy. Wyjątkowo ciekawe płatki, choć jednokolorowe, przypominają wycinankę którą ktoś dodatkowo zmarszczył – tworzy to piękny światłocień, zwłaszcza, gdy kwiatów jest więcej. Tylko liście trochę psują efekt, no i nie zawsze udało mi się ustawić ostrość dokładnie tam, gdzie chciałam. Mimo to przesyłam słoneczną sesję w równie słonecznym czasie – muszę pomyśleć o publikowaniu takich zdjęć również zimą…

Czytaj dalej

Dzisiaj kolejna roślina której nazwy bardzo długo nie znałam – na forum ogrodniczym dowiedziałam się, że to żylistek, kwitnący wiosną na biało spory krzew. Ten ze zdjęć dopiero zaczynał, miał zaledwie kilka kwiatostanów, ale już znalazły one wielbiciela:) Z tych fotografii nie jestem szczególnie zadowolona, w niektórych miejscach są przepalone, w innych za ciemne, ale te biało-różowe kwiaty mają mnóstwo uroku. Dwa ostatnie zdjęcia niezapominajek zrobiłam tego samego dnia, i choć nieco zawiodła ostrość, te maleństwa są tak śliczne, że po prostu musiałam je pokazać. Niestety, nowym aparatem nie zrobię takich zbliżeń, nie posiadam odpowiedniego obiektywu, więc o ile na kwitnącego żylistka mogę jeszcze zapolować, to niezapominajki z bliska pokażę raczej w dalszej przyszłości.

Czytaj dalej

Kolejna porcja zdjęć pierwszego kwitnienia hippeastrum – dzisiejsze są z jego apogeum, kiedy rozwiniętych było 5 kwiatów na 2 pędach. Uczyłam się wtedy jak wykorzystać ostre światło słońca, a ta roślina nadaję się do tego znakomicie. Płatki dość dobrze przepuszczają światło i wyglądają, jakby zostały posypane brokatem. Podczas późniejszych sesji bardziej skupiłam się na tym drugim efekcie, tym razem chodziło głównie o światłocień. Patrząc na efekty dzisiaj widzę dużo niedociągnięć, przepalone miejsca, nieostrości, czasem nieciekawe tło, ale to był bardzo ważny początek, krok w dobrym kierunku.

Czytaj dalej
Close