Wyszukiwanie

Archiwum

Kategorie

Za oknami jesień, więc kwiaty też wybrałam w kolorach jesiennych. Astromerie kojarzą mi się nieodmiennie z kwiaciarnią, chociaż dopiero niedawno wróciły do łask po wielu latach niepopularności. I dobrze, to bardzo piękne, wyraziste kwiaty, zachwycające wieloma kolorami i pięknym wzorkiem na każdym płatku. Lubię je jako jedyny element, chociaż dobrze wyglądają i w połączeniu z innymi roślinami. O samych zdjęciach mogę powiedzieć niewiele, nie pamiętam nawet za dobrze kiedy je zrobiłam. Dwa-trzy lata temu? Prawdopodobnie latem lub wczesną jesienią, wtedy najłatwiej o takie światło. W planach od dawna mam kolejną astromeriową sesję, jak na razie jednak do niej nie doszło – a patrząc na obecną pogodę takie plany chyba muszę odłożyć aż do wiosny przyszłego roku…

Czytaj dalej

Każdy z nas zna takie miejsca: kawałek rzadziej koszonego trawnika, pusta działka budowlana, spore pole z tabliczką „na sprzedaż”… Natura nie znosi pustki, nie będzie czekać, aż człowiek raczy zagospodarować nieużytki, wprowadza się na nie z werwą i rozmachem. Nawet górka piachu na placu budowy, pozostawiona sama sobie w szybkim tempie pokrywa się roślinnością, a krótko potem kwiatami. Właśnie takie miejsca są prawdziwym skarbem dla wszelkich żyjątek oraz uzbrojonych w aparat wielbicieli natury. W sezonie wiosenno-letnim chwastowisko co chwila wybucha różnymi kolorami, a czym rzadziej koszone, tym więcej ma do zaoferowania. Jeśli w pobliżu płynie woda lub gleba ma inne ph możemy zaobserwować ciekawe skupiska roślin, znacznie różniących się wymaganiami. Ta akurat łączka jest pustym, płaskim poletkiem koło drogi, jednak i tu można znaleźć małe, kolorowe klejnociki. Te fotografowałam w pełni lata i w pełni słońca, jest więc trochę zielono i lekko żółtawo. Niestety, podczas zachodu słońca łączka kryje się w cieniu, przynajmniej tutaj nie ma więc możliwości dodania pięknego światła do zdjęć. Kolory pogłębiłam filtrami, zwłaszcza na zdjęciach w żółtawej tonacji. To był bardzo upalny dzień i chciałam, by było to widać:

Czytaj dalej

Ostatnio, publikując zdjęcia kwiatów więcej piszę o danej roślinie, niż o samych fotografiach. Pora to zmienić, w końcu to blog fotograficzny. Cynie fotografowałam już dawno, dawno temu. Przez kilka dni kiedy kupiłam bukiet słońce nie dopisywało, lubię kiedy świeci bardzo mocno, a wtedy cały czas było pochmurno. W końcu stwierdziłam „kiedy nie ma co się lubi, to się lubi co się ma” i zabrałam się za fotografowanie jak tylko choć trochę się przejaśniło. Z efektów nie jestem za bardzo zadowolona, piękne, kolorowe kwiaty zamieniły się w rozmyte plamy. Aż do dzisiejszego dnia miewam problem z fotografowaniem w pochmurny dzień, wtedy stawiałam pierwsze kroki. Temat cynii powróci pewnie w przyszłym roku, już mam nasionka kilku ciekawych odmian. Pytanie tylko – robić zdjęcia na dworze, w bardziej naturalnym otoczeniu, czy w domu, na czarnym tle? Zawsze szkoda mi zrywanych kwiatów…

Czytaj dalej

Bardzo długo nie mogłam zidentyfikować tych kwiatów – wyglądały jak chryzantemy, ale kupiłam je w pełni lata. Dopiero niedawno dowiedziałam się, że tak, to są chryzantemy, prawidłowo nazywane złocieniami. Wczesne odmiany kwitną już w sierpniu, chociaż większość kojarzymy z jesienią i kulistymi, pierzastymi kwiatami, to bardzo różnorodna grupa roślin. Chcąc zaprosić je do ogrodu, musimy zapewnić im dobrą opiekę, ponieważ są wymagające – lubią bogatą, próchniczą glebę, na zimę koniecznie trzeba okryć je liśćmi lub stroiszem. Najlepiej uprawiać odmiany drobnokwiatowe które mogą zimować w glebie, wielkokwiatowe należy wykopywać i przechowywać w temp. 5-8 st. Przesadzamy je co 2-3 lata, wtedy też możemy podzielić rozrośnięte okazy. Złocienie można sadzić nawet kiedy mają pączki, dlatego dobrze nadają się do zapełniania miejsc po roślinach jednorocznych.

Czytaj dalej

Niezbyt często robię zdjęcia telefonem komórkowym – zawsze brakuje mi możliwości aparatu, zwłaszcza robienia zbliżeń. Wolę wrócić w dane miejsce jeszcze raz, jeśli tylko mam taką możliwość i wykonać „porządną” sesję. Jednak ta magnolia gwieździsta była tak piękna, że po prostu musiałam ją uwiecznić. Jest ona jedną z najwcześniej kwitnących magnolii, obsypuje się ślicznymi, białymi kwiatami kiedy wszystkie drzewa dookoła są jeszcze bezlistne. Sama również wypuszcza liście później, przez co kwiaty są jeszcze bardziej widoczne. Na tych zdjęciach są dwa drzewka, niestety dostęp do nich był utrudniony, a przez blokowisko w tle niewiele zdjęć się udało.

Czytaj dalej
Close