Wyszukiwanie

Archiwum

Kategorie

Hiacynt na parapecie

Trochę dopasowując się do poprzedniego posta, a trochę wypełniając obietnicę jaką dałam na początku stycznia – dzisiaj czas na różowego hiacynta. Razem z niebieskim kolegą zdobił parapet pod koniec lutego 2 lata temu. W przyszłości prawdopodobnie już nie skuszę się na pędzone rośliny cebulowe, w mieszkaniu jest dla nich za ciepło i bardzo się z tego powodu męczą. Natomiast z przyjemnością posadzę hiacynty na truskawkowej działce. Już ostatniej jesieni zastanawiałam się nad kupnem cebulek pięknej pomarańczowej odmiany, ostatecznie wybrałam jednak narcyzy i tulipany. Trochę tego teraz żałuję, jednak ten zaległość zawsze można nadrobić:)

Czytaj dalej

Orliki makro

Dzisiaj ostatni post z serii „z bardzo bliska”. Tego samego dnia, kiedy zrobiłam dwa ostatnie ujęcia z części pierwszej sfotografowałam również kilka orlików z tego samego bukietu. Te zdjęcia, obok ujęć irysów podobają mi się chyba najbardziej, uważam je też za najlepsze. Kwiaty były w dwóch kolorach: jasnoróżowym i ciemnofioletowym, czyli tych najczęściej spotykanych. Dopiero z bliska pokazały fascynujące szczegóły swej budowy, np. delikatne włoski po zewnętrznej stronie płatków. Próbowałam również zrobić „klasyczne” ujęcia orlików, ale z jakiegoś powodu nie byłam z nich zadowolona, nie ma ich w archiwum. Na razie więc muszę zadowolić się pokazaniem zdjęć makro, a w przyszłości nadrobić te zaległości, choćby urządzając sesję orlikom na truskawkowej działce.

Czytaj dalej

Irysy makro

Zdjęć makro ciąg dalszy. Kolejną próbą wykorzystania pierścieni były zdjęcia bukietu irysów. „Klasycznej” sesji tych kwiatów jeszcze na blogu nie pokazywałam, ale na pewno pojawią się w przyszłości. W porównaniu z poprzednimi ujęciami podczas robienia tych miałam zdawanie lepsze światło. Efekty widoczne są gołym okiem: obiekty są wyraźniejsze, kolory żywsze, całość prezentuje się dużo lepiej. Do mistrzostwa jeszcze tym ujęciom dużo brakuje, jednak jak na pierwsze próby jestem z nich całkiem zadowolona.

Aparat: Nikon D5200, obiektyw

Czytaj dalej

Makrofotografia próba pierwsza

Dzisiaj zaczynam nową krótką serię zdjęć. Krótką na razie, dopóki w przyszłości znów nie zabiorę się za fotografię makro. Chcąc spróbować sił w tej dziedzinie zdecydowałam się kiedyś na zakup najtańszego, chociaż nie najłatwiejszego rozwiązania, a mianowicie pierścieni przedłużających. Efekty ich użycia faktycznie są niesamowite, mankamentem jest natomiast niezwykle mała głębia ostrości. Pierścienie są trzy: 36, 20 i 12 mm. Można używać ich zarówno razem, jak i pojedynczo, dzisiejsze zdjęcia powstały przy użyciu obiektywu kitowego i wszystkich trzech pierścieni. Na większości zdjęć są rośliny doniczkowe, natomiast na dwóch ostatnich mieczyk, którego akurat miałam w wazonie. W przyszłości prawdopodobnie również będę fotografować kwiaty, jednak już nauczyłam się kilku rzeczy przy robieniu takich ujęć. A mianowicie: potrzebny jest statyw, bardzo dobre, mocne światło oraz jakiś konkretny punkt na którym skupimy ostrość, np. kropla wody. Bez tego fotografuje się bardzo trudno, a efekty pozostawiają wiele do życzenia.

Aparat: Nikon D5200

Czytaj dalej

Bukiet białych lilii

Za oknem białości jak na razie brak, przynajmniej w moich okolicach, więc pokażę Wam jej trochę na monitorach, chociaż w innym rodzaju. Białe lilie już kiedyś pokazywałam, jednak zdjęć było za dużo jak na jeden post. Pisałam już wtedy co nieco na temat tych kwiatów i odczuć z nimi związanych, zarówno za pierwszym razem, jak i w kolejnych postach kiedy pokazywałam lilie w różnych kolorach. Teraz dodam jedynie, że w tym roku postaram się poszukać innych ciekawych odmian, prawdopodobnie skuszę się na lilie tygrysie które najłatwiej dostać, ale mam również nadzieję na inne ciekawostki. Właśnie to jest największym plusem bazaru, nigdy nie wiesz na co trafisz. Dzisiaj pozostawiam więc elegancję w liliowym wydaniu, zapraszam do podziwiania.

Aparat: Nikon L100

Czytaj dalej
Close