Wyszukiwanie

Archiwum

Kategorie

Znów post w tonacjach brązowych, ale zdecydowanie bardziej ciepłych i słonecznych niż te za oknami. Zdjęcia zrobione na przełomie września i października w ogrodzie moich dziadków, w porze, kiedy jesień dopiero zaznacza swą obecność. Ogrodem nadal rządziła zieleń, chociaż już bardziej przygaszona i żółtawa, inne kolory były tylko dodatkami to tu, to tam. Mech na dachu szopy, chmiel, suchy nasiennik, listki sumaka i róży – fotografowałam takie właśnie plamki dobrze widoczne z daleka, dodatkowo podkreślone przez popołudniowe światło.

Aparat: Nikon L100

Czytaj dalej

Z każdym dniem za oknami widzimy coraz mniej i mniej barw, jednak dopóki nie przyjdą nocne przymrozki te najmniejsze plamki koloru w postaci ostatnich kwiatów będą nam towarzyszyć. Może już nie tak bujne jak na poniższych zdjęciach i nie tak piękne, bo zniszczone przez deszcz i wiatr, ale będą trwać nadal. Delikatne, a jednak uparte i silne – roślina zawsze będzie próbowała rosnąć, nawet w najmniej sprzyjających warunkach. 

Czytaj dalej

Jesień za oknami coraz szybciej traci urodę, robi się chłodniej, bardziej szaro i deszczowo, kolorowe liście opadają z drzew… Na chwilę cofamy się więc w czasie, nie tylko o kilka lat, ale i o miesiąc, kiedy zmiana kolorów dopiero się rozpoczynała. Było wtedy jeszcze sporo kwiatów i zieleni, dopiero pojedyncze liście zmieniały barwy, nawet jeszcze nie myśląc o opadaniu. A nad tym wszystkim słońce, ciepło i błękitne niebo za którym teraz tak tęsknimy…

Czytaj dalej

Co roku zachwyca kolorem, chociaż zwykle jest intensywnie czerwone – to wybarwiło się bardziej na żółto. Tylko jedno ujęcie, bo akurat padła mi bateria w aparacie… Do dzisiaj pozostało wrażenie niedosytu gdy patrzę na to ujęcie, bo tak było pięknie, a nie udało się tego pokazać. Pojedynczy widok musi wystarczyć.

Aparat: Nikon L100

Sezon grzybowy trwa w pełni – co prawda chłodne noce nie do końca im sprzyjają, ale dużo deszczu i umiarkowana temperatura w dzień już tak. Te zdjęcia zrobiłam podczas bardziej suchej i cieplejszej jesieni, było ich wtedy mniej, jednak się pokazały. Rosły w parku, nad jeziorem, na trawniku tuż przy wodzie lub dalej, wśród drzew. Zidentyfikować ich nie umiem, podziwiam jedynie oryginalną urodę nieodmiennie kojarzącą się z jesienią, chociaż grzyby zobaczymy również wiosną i latem, a takie jak huba przez cały rok.

Aparat: Nikon L100

Czytaj dalej
Close