Wyszukiwanie

Archiwum

Kategorie

Kolorowe sumaki

Sumaki octowce w jesiennej odsłonie już kiedyś pokazywałam, zarówno tutaj, jak i na Truskawkowej Działce. Obok klonów to jedne z najpiękniejszych drzew jesienią, a na pewno najbardziej kolorowe. Niestety, ich chwała jest zawsze bardzo krótka, zaraz po najlżejszym przymrozku zrzucają wszystkie liście.

Dzisiejsze zdjęcia powstały rok temu, podczas bardzo pięknej, ale niestety pochmurnej jesieni. Sumaki przebiły się cudownie, więc mimo niesprzyjającej aury postanowiłam je uwiecznić. Podobnie jak w przypadku klonów rok wcześniej, zaraz po zrobieniu zdjęć zaczęło lać… Ot, taka nasza pogoda i moje szczęście.

Fotografowałam dwa dość spore drzewa, co w ich przypadku jest rzadkością. Sumaki zwykle nie osiągają dużych rozmiarów, przez płytki system korzeniowy i wysoko umieszczony środek ciężkości (duża korona) często się przewracają. Ten niedostatek nadrabiają ogromną żywotnością, nawet upadek często nie oznacza śmierci rośliny. Do tego produkują niesłychaną ilość odrostów korzeniowych, przez co szybko mogą stać się inwazyjne. Lepiej sprawdzają się w zieleni miejskiej niż w ogrodach, na często trawnikach łatwiej utrzymać je w ryzach. Mimo to nie wyobrażam sobie jesieni bez nich, i bez i cudownych kolorów…

Aparat Nikon D5200, obiektyw Tamron 70-300mm

Czytaj dalej

Klony w wydaniu najpiękniejszym

Dzisiaj jeszcze trochę jesiennych zdjęć, chociaż zima zbliża się wielkimi krokami, przynajmniej ta kalendarzowa. Znów przenosimy się do 2016 roku, tym razem jednak do października. W przeciwieństwie do lata 2017, lato 2016 było bardzo suche i trwało aż do końca września. Efektem była dosłownie złota jesień – większość drzew przebarwiła się na żółto. Szczególnie piękne były klony, jedne z najbardziej kolorowych drzew jesienią.

Pierwsze cztery ujęcia to drzewo które zwykle przebarwia się w ten sposób. Tamtej jesieni jego liście nabrały szczególnie pięknego odcienia, dodatkowo podkreślonego przez słońce. Niestety, pogoda nie dopisywała, rozpogodziło się na jakieś pół godziny. Od razu złapałam za aparat i popędziłam robić zdjęcia, by jak najlepiej wykorzystać przerwę w wielodniowej szarówce. Już kiedy fotografowałam drugie drzewo pogoda zaczęła się psuć, jakiś kwadrans później znów padało.

Drugi klon w przeciwieństwie do pierwszego ma skłonność do przebarwienia się na pomarańczowo i czerwono. Rok później, po bardzo deszczowym lecie pokazał na co go stać, ale nawet wtedy był piękny. Nie do końca wiem, co powoduje taką różnicę – inna odmiana?  Stanowisko? Tego się nigdy nie dowiem, mogę tylko korzystać z efektów.

 Aparat: Nikon D5200, obiektyw Nikkor 18-55mm

Czytaj dalej

Późna jesień o zachodzie słońca

Dzisiaj ciąg dalszy listopadowych zdjęć, zrobionych trochę wcześniej niż te z posta „Listopadowy wieczór”. Jak już pisałam, wyjątkowo ładna pogoda skłoniła mnie do późnego spaceru z aparatem. Pierwszym przystankiem na drodze był jeden z oleśnickich stawów, zabawiłam tam dłuższą chwilę. Te ujęcia są pierwszą próbą fotografowania w plenerze, wcześniej robiłam zdjęcia zachodów słońca z własnego okna.

Efekty są… bardzo mieszane. Część ujęć wyszła za ciemna, części za jasna, musiałam jej więc ujednolicić. Dodatkowo używam filtra HDR i kilku innych, aby uzyskać ciepłe, jesienne kolory.

Muszę przyznać, że staw o tej porze roku i dnia był naprawdę zachwycający. Dodatkowo modelami zostały łabędzie i kaczki – następnym razem koniecznie muszę mieć ze sobą „zapłatę”. Łabędź fotografowany z bliska nasyczał na mnie – „jakim prawem robisz zdjęcia, a nie karmisz?!”:D Jak widać nawet ptaki znają swoje prawa;)

Aparat: Nikon D5200, obiektyw Nikkor 18-55mm

Czytaj dalej

Liście i listeczki

Już za kilka dni przyjdzie kalendarzowa zima, chociaż ta prawdziwa odwiedziła nas w tym roku już kilkakrotnie. Na pożegnanie jesieni daję Wam jeszcze trochę jej najpiękniejszych kolorów. Mapy jesieni mam już w niejednej wersji – w kropki, w piegi oraz w odsłonie letniej, zielonej, ale trochę żywych kolorów przyda się kiedy za oknem szaro. Tym razem wybrałam liście, które najbardziej przypominają mapy: widzimy na nich drogi, arterie komunikacyjne, wzgórza i doliny zaznaczone różnymi barwami… Na niektórych przeważa kolor żółty, inne są bardziej zielone, jeszcze inne wahają się między pomarańczem i czerwienią. Wszystkie łączy jedno: mimo często widocznych uszkodzeń pokazują doskonałość warsztatu Matki Natury.

Tak samo jak poprzednie zdjęcia z tej serii, dzisiejsze ujęcia pokazują w większości liście klonu. Podczas ich robienia przetestowałam kilka różnych gatunków, ten jednak okazał się najlepszym. Listki są na tyle duże i cienkie, by dobrze przepuszczać światło oraz pięknie ukazywać swą wewnętrzną strukturę. Jedynie w przypadku mapy lata wykorzystałam inną roślinę – wyłącznie dlatego, że liść znajdował się na drzewie bezpośrednio nade mną. Mapy jesieni musiałam natomiast trzymać przyciśnięte do okna jedną ręką, w drugiej mając aparat. Jak widać proces produkcji nie był zbyt łatwy, jednak jestem dość zadowolona z rezultatów. Jedynie zdjęcia bardzo ciemno wybarwionych liści się nie udały. Takie kolory powodowały powstanie wielkiej, czerwonej plamy, dlatego większość map jest w żółto-pomarańczowej kolorystyce.

Aparat: Nikon L100

Czytaj dalej

Ogród jesienny

Znów post w tonacjach brązowych, ale zdecydowanie bardziej ciepłych i słonecznych niż te za oknami. Zdjęcia zrobione na przełomie września i października w ogrodzie moich dziadków, w porze, kiedy jesień dopiero zaznacza swą obecność. Ogrodem nadal rządziła zieleń, chociaż już bardziej przygaszona i żółtawa, inne kolory były tylko dodatkami to tu, to tam. Mech na dachu szopy, chmiel, suchy nasiennik, listki sumaka i róży – fotografowałam takie właśnie plamki dobrze widoczne z daleka, dodatkowo podkreślone przez popołudniowe światło.

Aparat: Nikon L100

Czytaj dalej
Close