Wyszukiwanie

Archiwum

Kategorie

Kolejne letnie zdjęcia, tym razem w zupełnie innym klimacie. Dobrze pamiętam ten dzień, choć nie potrafię do niego przypisać daty, nawet miesiąca. Lipiec lub sierpień, kiedy słońce nie było dobroczynną, złotą kulą ogrzewającą i rozjaśniającą świat, a okiem złego bóstwa, wypalającego wszystko co żyje. Brama Wrocławska w Oleśnicy odcinała się czerwienią cegieł od błękitu nieba jeszcze bardziej niż zwykle, na przekór upału strzelając dumnie w niebo. Szklane, wypukłe oko kamery spoglądało w dół, prosto w obiektyw aparatu. Cegły wydawały się płaskie, krawędzie niemal niewidoczne, zapadnięte pod ciężarem promieni słonecznych. Nawet widziana tylko we fragmentach, Brama nie straciła nic ze swej monumentalności, na fotografiach bardzo dobrze widać perspektywę z jakiej zostały zrobione.

Czytaj dalej

Każde miasto widziane z daleka ma charakterystyczną linię, na którą składa się wzajemny układ wysokich i niskich budynków oraz ich kształty. W przypadku Oleśnicy (woj. Dolnośląskie) są to wieże kościołów, ratusza oraz zamku, a jeśli przyjrzymy się uważniej, również zabytkowa wieża ciśnień. Na tych zdjęciach widać 4 z nich, nieistniejący już fabryczny komin, a na 2 ostatnich mniejszą Bramę Wrocławską. Na pierwszym planie jest… nawet nie wiem jak to określić. Sztuczne pagórki? Ten z którego robiłam zdjęcia jest najwyższy, chyba mogę go nazwać punktem widokowym. Udało mi się uchwycić centrum miasta z oddali, oraz wspaniałe, wczesnowiosenne niebo. Całość, oryginalnie dość monotonną, dodatkowo wyprałam z koloru filtrem ‚dramaturgia”, który wspaniale podkreślił światła i cienie oraz błękit nieba.

Czytaj dalej

Zdjęcia trochę przypadkowe, bo tego dnia skupiłam się na ogrodzie botanicznym, nie planowałam wycieczki do centrum miasta. Pogodna nie dopisała, ale w przypadku tych zdjęć wyszło to na dobre, zwłaszcza z pierwszego jestem zadowolona. Koniec marca, lekka mgła i szczelnie przykryte chmurami niebo stanowią świetną oprawę dla panoramy Wrocławia. Drugie zdjęcie przedstawia kłódki przypinane na moście przez zakochane pary, zwyczaj zapożyczony, ale mimo to bardzo malowniczy:) Tutaj nie do końca zagrała ostrość, mam nadzieję tam wrócić i spróbować jeszcze raz.
473-01

Nie pamiętam, kiedy zobaczyłam go po raz pierwszy, prawdopodobnie będąc bardzo małym dzieckiem. Zazwyczaj po prostu kolejny obiekt po drodze do centrum miasta, oglądany z okien autobusu lub tramwaju. Tym razem miałam okazję przejść przez niego na własnych nogach, skorzystałam więc z pięknej, wczesnowiosennej pogody i zrobiłam kilka zdjęć. Filtr HDR uwydatnił piękne niebo i detale architektoniczne, a drugi zmienił kolorystykę na bardziej niebieskoszarą, pasującą do mostu. Zdjęcia robione komórką znowu trochę się rozjeżdżają, ale dają szerszy kąt widzenia niż przy podstawowym obiektywie w aparacie. Ta część Wrocławia ostatnio bardzo się zmieniła, prawdopodobnie wrócę tam jeszcze na kolejną sesję.

Czytaj dalej
Close