Wyszukiwanie

Archiwum

Kategorie

Już dawno na blogu nie było kota… Czas więc naprawić ten błąd🙂 A że kota mam tylko jednego, będzie ten sam, w nowej odsłonie. W dawnym mieszkaniu trudno było o dobre tło dla burej sierści, wzorzyste tapety, dywany, a nawet panele skutecznie się z nią zlewały. Udało się cyknąć kilka fot na jednokolorowej wersalce, a i to nie było łatwe fotografując pod słońce. Modelka również ma własne zdanie, czasem ucieka i wtedy z nici sesji…

kot
łapka
sierść
ogon
futerko
Close