O grudnikach, czyli kaktusach bożonarodzeniowych pisałam już kilkakrotnie – posiadam cztery rośliny, z których tylko tej z dzisiejszych zdjęć jeszcze nie pokazywałam. Opowiedziałam już historię białego i czerwonego, dodałam też trochę o samym gatunku i jego wymaganiach, napiszę więc tylko o tym konkretnym egzemplarzu.

Roślina z dzisiejszych ujęć to odmłodzony bardzo stary okaz, wyhodowany ze szczepki jeszcze w latach 80-tych. Kiedyś było ich kilka, pozostałe jednak się wykruszyły. Nie pamiętałam zbyt dokładnie jak kwitł, więc zaskoczeniem były dwubarwne, różowo-białe kwiaty. Spodziewałam się całych różowych, ale takie uważam nawet za ładniejsze:)

Ze szczepek pobranych z tej rośliny i czerwonego grudnika powstała czwarta roślina, kwitnąca na dwa kolory. Niestety, kwiaty w tym roku nie pojawiły się jednocześnie… Może za rok uda mi się uwiecznić ten ciekawy spektakl.

Aparat: Nikon L100