Kolorowe sumaki

Sumaki octowce w jesiennej odsłonie już kiedyś pokazywałam, zarówno tutaj, jak i na Truskawkowej Działce. Obok klonów to jedne z najpiękniejszych drzew jesienią, a na pewno najbardziej kolorowe. Niestety, ich chwała jest zawsze bardzo krótka, zaraz po najlżejszym przymrozku zrzucają wszystkie liście.

Dzisiejsze zdjęcia powstały rok temu, podczas bardzo pięknej, ale niestety pochmurnej jesieni. Sumaki przebiły się cudownie, więc mimo niesprzyjającej aury postanowiłam je uwiecznić. Podobnie jak w przypadku klonów rok wcześniej, zaraz po zrobieniu zdjęć zaczęło lać… Ot, taka nasza pogoda i moje szczęście.

Fotografowałam dwa dość spore drzewa, co w ich przypadku jest rzadkością. Sumaki zwykle nie osiągają dużych rozmiarów, przez płytki system korzeniowy i wysoko umieszczony środek ciężkości (duża korona) często się przewracają. Ten niedostatek nadrabiają ogromną żywotnością, nawet upadek często nie oznacza śmierci rośliny. Do tego produkują niesłychaną ilość odrostów korzeniowych, przez co szybko mogą stać się inwazyjne. Lepiej sprawdzają się w zieleni miejskiej niż w ogrodach, na często trawnikach łatwiej utrzymać je w ryzach. Mimo to nie wyobrażam sobie jesieni bez nich, i bez i cudownych kolorów…

Aparat Nikon D5200, obiektyw Tamron 70-300mm