Wyszukiwanie

Archiwum

Kategorie

Róże o zachodzie słońca

Podobnie jak poprzedni post, również dzisiejszy jest częścią drugą. Róże nigdy nie należały do moich ulubionych kwiatów, zarówno jako rośliny, jak i obiekt fotograficzny. Szczególnie nie przepadam za czerwonymi którymi zachwyca się tyle osób. Dużo bardziej lubię odmiany mniej „oczywiste”, jak na przykład papageno. Te z dzisiejszych zdjęć okazały się wyjątkowo fotogeniczne, zwłaszcza w promieniach zachodzącego słońca. Ich delikatne, cieniowane płatki pięknie pokazały swoją fakturę. Jedyną irytującą rzeczą był fakt, że kwiaty zaczynały już odrobinę zasychać, co jest częstą przypadłością bukietów z kwiaciarni. Dużo później odkryłam, że róże najlepiej fotografuje się gdy kwitną na krzewie, a nie w wazonie. Czerwone nadal są dla mnie wyzwaniem, podobnie jak intensywnie różowe, jednak inne barwy współpracują z obiektywem równie chętnie, co wszystkie pozostałe gatunki kwiatów.

różakwiatpłatekz bliskaroślinynatura

Close