Wyszukiwanie

Archiwum

Kategorie

Pomarańczowy mieczyk

Tak jak pisałam w poprzednim poście, dzisiaj czas na pomarańczowego mieczyka. Fotografowałam go tego samego dnia, co białego i podobnie jak tamten, był to pierwszy raz, kiedy miałam te kwiaty w tym kolorze. Dzisiejszy miał nieco więcej szczęścia niż poprzedni, rozwinął się w pełni dopiero podczas słonecznego dnia. Rezultat sesji dużo bardziej przypadł mi do gustu. Mieczyk nie był jednolicie pomarańczowy, tak jak lilie kiedyś, miał ciemnożółtą gardziel, stopniowo przechodzącą w delikatny, miejscami niemal koralowy odcień płatków. Z takimi barwami dużo łatwiej się „współpracuje” niż z ostrymi, zwłaszcza intensywną czerwienią czy ciemnym błękitem. Niebieskie mieczyki nie istnieją, jednak czerwone już tak, jest to jeden z popularniejszych kolorów. Być może w tym roku podejmę ich wyzwanie, bo jeżeli zdjęcia będą udane, czerwień prezentuje się przepięknie. Pożyjemy, zobaczymy, chociaż akurat mieczyki są pewnym punktem programu letnich sesji. Planuję również szukać kwiatów których dotąd nie fotografowałam lub tych znanych w innych, nowych kolorach. Pozostaje również wyzwanie koloru tła, jednak rozwiązanie tego problemu będę mogła przemyśleć i przetestować dopiero pod koniec lutego, po przeprowadzce.

Aparat: Nikon D5200
mieczyki
płatki
pręciki
kwiaty
bukiety
rośliny
z bliska
zdjęcia
kolory

Close