Wyszukiwanie

Archiwum

Kategorie

Znów post w tonacjach brązowych, ale zdecydowanie bardziej ciepłych i słonecznych niż te za oknami. Zdjęcia zrobione na przełomie września i października w ogrodzie moich dziadków, w porze, kiedy jesień dopiero zaznacza swą obecność. Ogrodem nadal rządziła zieleń, chociaż już bardziej przygaszona i żółtawa, inne kolory były tylko dodatkami to tu, to tam. Mech na dachu szopy, chmiel, suchy nasiennik, listki sumaka i róży – fotografowałam takie właśnie plamki dobrze widoczne z daleka, dodatkowo podkreślone przez popołudniowe światło.

Aparat: Nikon L100
2
3
4
5
6

Close