Kolejny post w brązowej kolorystyce, tym razem jednak kwiatowy, druga część zdjęć z sesji astromeri. Tak się akurat złożyło, że część pierwszą również publikowałam jesienią, trochę ponad rok temu. Napisałam wtedy co nieco na temat zdjęć, jedyne co się zmieniło to fakt, że udało mi się zrobić kolejną astromeriową sesję. Pojawi się ona w części kolejnej, mam też nadzieję na powstanie następnych, o ile dopisze szczęście i znajdę kwiaty w innych kolorach np. białe czy różowe.

Aparat: Nikon L100