Stara, drewniana szopa, stary zamek, stara kłódka, stare zawiasy… Warstwy farby na rdzewiejącym metalu zdają się być warstwami lat, najpierw nakładanymi przez ludzi, teraz pokazywanymi przez Czas. Nie widzę w nich smutku, tylko piękne kolory i jeszcze piękniejsze faktury, podkreślone dodatkowo przez popołudniowe, jesienne słońce. Fotografie zrobione w październiku, ale bardziej kojarzą się z listopadem, prawdopodobnie przez dominujące szarości i brązy. O ile w ogóle możemy myśleć o konkretnym miesiącu, bo te zdjęcia mówią zarówno o bez-czasie, jak i o czasu nieustannym upływie.