Wyszukiwanie

Archiwum

Kategorie

Ujęcia fotograficzne różne

Migawek część ostatnia – tym razem zdjęcia mniej więcej miejscowe, zaczynając od wspaniałej wiosennej tęczy widzianej z okna salonu. Większe lub mniejsze łuki pojawiają się dość regularnie, zazwyczaj tuż przed zachodem słońca, wiosną i jesienią. Ten pojawił się bardzo blisko wieży kościoła, jeszcze bliżej jest drugi, dużo słabszy. Dalej Kicia w kocyku, przez pewien czas lubiła sypiać tak opatulona:) Teraz woli całkiem zniknąć pod kocem, więc nie mam już szans na takie ujęcia. Na końcu staw, już nie oleśnicki. Zdjęcia z wycieczki, ale za nic nie umiem sobie przypomnieć gdzie zostały zrobione… 

Czytaj dalej

Migawek ciąg dalszy, tym razem kilka widoków z Oleśnicy. Duży, okrągły balkon przez wiele lat wiosną i latem przyozdabiały czerwone pelargonie. Pewnego dnia postanowiłam go uwiecznić i dobrze się stało: w kolejnym roku kwiaty zniknęły. Mieszkanie do którego należy zmieniło właściciela, obecny nie hoduje już pelargonii… Na kolejnych ujęciach inspiracje instagramem, trzymam zerwane łebki przymiotna czekając pod jakimś sklepem. A na koniec wyjątkowo piękna, puszysta chmura nad centrum miasta podczas letniego popołudnia.

Czytaj dalej

Te zdjęcia powinnam pokazać dawno, dawno temu, jednak przez przypadek znalazły się w folderze „telefon” zamiast w takim z datą i wylądowały na końcu listy. Zbiór różnych ujęć zrobionych różnymi telefonami właśnie – dzisiejsze są rezultatem dwóch podróży do Wrocławia. Na pierwszym ujęciu wejście do Pasażu Grunwaldzkiego, na drugim podziemne przejście pod Placem Grunwaldzkim. Dalej próba możliwości aparatu, stojąc na przystanku sfotografowałam własną rękę. Trzy ostatnie zdjęcia zostały zrobione przez szybę autobusu, bliżej nie określony budynek oraz letnie krajobrazy podczas powrotu do domu.

Czytaj dalej

Pojawiła się niespodziewanie, prawdopodobnie szukając kryjówki na zimę – przez kilka dni pokoazywała się na listkach to tu, to tam, do czasu, kiedy zaczęły grzać kaloryfery. Wtedy stwierdziła, że miejscówka jej nie odpowiada i odleciała za szafę, w poszukiwaniu chłodu i większego spokoju.

Czytaj dalej

Tak żywa, intensywna zieleń późną jesienią to rzadkość, zdarza się chyba tylko na parapetach. Paprotka prześwietlona słońcem na chwilę rzuciła wyzwanie szarej rzeczywistości za oknem, niesamowitą barwą przywołując wiosnę. Nie na długo, bo potrzebne było słońce którego szybko zabrakło, ale wystarczająco do uwiecznienia zjawiska.

Czytaj dalej
Close