Wyszukiwanie

Archiwum

Kategorie

Czas na trochę koloru, żeby nie było zbyt monotonnie. Zarówno storczyka, jak i hippeastrum pokazywałam już osobno, tak się akurat złożyło, że kwitły razem, więc uwieczniłam je na jednym zdjęciu. Amarylisa już niestety nie ma, orchidea jest, ma się dobrze, chociaż akurat odpoczywa. Na zdjęciach jest jej „sklepowe” kwitnienie, od tego czasu wypuściła pęd chyba ze trzy razy. Na kolejny przyjdzie dłużej poczekać, bo niedawno musiała zmienić domek na większy i nadal się po przeprowadzce regeneruje.

Aparat: Nikon L100
2

Close