Trochę kwiatowego słonka na szare, jesienne dni – kropliki odsłona ostatnia, bo gościły u mnie dość krótko i zrobiłam im niewiele zdjęć. Roślina niezbyt popularna, ale może to i dobrze, o ile nie ma problemów z hodowaniem jej na parapecie lub balkonie, w ogrodzie jest niesłychanie ekspansywna, uważana za gatunek inwazyjny. Kto by się spodziewał patrząc na te radosne buźki?

Aparat: Nikon L100