Hotel Mercure we Wrocławiu tak bardzo zlewa się z Galerią Dominikańską, że byłam przekonana, iż to właśnie o niej będę dzisiaj pisać. Na szczęście wykryłam błąd jeszcze przed publikacją. Oba budynki przylegają ściśle do siebie tworząc jedną bryłę, nie są identyczne, jednak bardzo podobne. Od początku ich istnienia wydawały mi się, jeśli nie brzydkie, to na pewno ponure. Dzisiaj zmieniłam zdanie – fakt, nie są najweselszymi budynkami na świecie, ale pięknie wpasowują się w klimat i stylistykę tego miejsca. A na tych kilku zdjęciach niebieskie tafle szkła odbijające chmury w jakiś sposób są dużo bardziej pogodne od nieba nad nimi.

Aparat: Nikon L100