Wyszukiwanie

Archiwum

Kategorie

Sezon grzybowy trwa w pełni – co prawda chłodne noce nie do końca im sprzyjają, ale dużo deszczu i umiarkowana temperatura w dzień już tak. Te zdjęcia zrobiłam podczas bardziej suchej i cieplejszej jesieni, było ich wtedy mniej, jednak się pokazały. Rosły w parku, nad jeziorem, na trawniku tuż przy wodzie lub dalej, wśród drzew. Zidentyfikować ich nie umiem, podziwiam jedynie oryginalną urodę nieodmiennie kojarzącą się z jesienią, chociaż grzyby zobaczymy również wiosną i latem, a takie jak huba przez cały rok.

Aparat: Nikon L100

Czytaj dalej

Edit 28.09: odtwarzam ten post po przejściowych problemach technicznych, za ewentualne problemy z góry przepraszam.

Spacerów po jesiennej Oleśnicy ciąg dalszy, chociaż te zdjęcia wydają się być zrobione pod koniec sierpnia, a nie września. Co tu dużo mówić – było zielono, ciepło, słonecznie, jednym słowem – pięknie. Idealna pogoda by przejść się po parku nieco dalej niż zwykle, poodkrywać nowe miejsca, a potem wrócić do tych bardziej znanych.

Aparat: Nikon L100

Czytaj dalej

Edit 28.09: odtwarzam ten post po przejściowych problemach technicznych, za ewentualne problemy z góry przepraszam.

Dopiero lekko przyrumienione, dotknięte delikatnie pierwszym chłodem, podobnie jak listki, w większości nadal ciemnozielone. Cała roślina, podświetlona z tyłu przez popołudniowe słońce lśniła jak nawoskowana, tworząc idealną ilustrację wczesnej jesieni.

Aparat: Nikon L100

Czytaj dalej

Edit 28.09: odtwarzam ten post po przejściowych problemach technicznych, za ewentualne problemy z góry przepraszam.

Każdy zna to niewielkie, egzotycznie wyglądające drzewo, choć niekoniecznie z nazwy. Często sadzone wśród zieleni miejskiej, w ogrodzie może być prawdziwym utrapieniem, bowiem należy do gatunków ekspansywnych. Jednak urody odmówić mu nie można, szczególnie jesienią, kiedy na krótko przybiera ten niesamowicie jaskrawy odcień czerwieni. Nieco rzadziej liście mogą przebarwić się na pomarańczowo lub żółto,  zawsze jednak mają czyste, intensywne kolory. W tym roku jeszcze nie zaczęły, pozwoliły wyprzedzić się klonom, kiedy jednak spektakl się rozpocznie należy uwiecznić go jak najszybciej – pierwsza chłodniejsza noc zważy barwy i liście opadną, pozostawiając nagie gałęzie o niezwykłych kształtach.

Aparat: Nikon L100

Czytaj dalej

Edit 28.09: odtwarzam ten post po przejściowych problemach technicznych, za ewentualne problemy z góry przepraszam.

Już zmieniają kolory, również drzewo widoczne na zdjęciach, chociaż w tym roku są bardziej czerwone niż żółte. Prawdopodobnie powodem jest deszczowe, chłodne lato – ideałem byłaby teraz słoneczna, ciepła jesień, na razie niestety, tylko w snach… Ciągle czekam na prawdziwą feerię barw, bo choć pierwsze liście zmieniły kolor szybko, teraz przemiana zwolniła, jakby wstydząc się wcześniejszego pośpiechu. Oglądam więc jesień z lat poprzednich i patrzę na drzewa w porannej mgle, ciągle zielone, chociaż już zmęczoną, ciemną zielenią schyłku lata.

Aparat: Nikon L100

Czytaj dalej
Close